Mroźna 60 - Kostrzyn, Puszcza Zielonka i okolice.

Sobota, 28 stycznia 2012 · Komentarze(14)
Kategoria 40-100 km
Plany miałem wielkie :-) Chciałem odwiedzić małe miasteczko Zaniemyśl, gdzie byłem w czasach dzieciństwa na obozie harcerskim. Wstałem więc o świcie i wyruszyłem obejrzeć wschód Słońca. Mróz skutecznie zastopował mój zapał i po kilkunastu km. musiałem zmienić trasę. Teren jakim miałem jechać do celu, był niemalże cały odkryty tzn. pola, łąki i wiatr przy mrozie -10*C miażdżył moje palce stóp i rąk oraz poliki! Musiałem zawrócić będąc ok 20km od domu. Potem to już na lajcie wybierałem trasę na bieżąco, byleby bliżej lasu, bo jak wiadomo tam jest "za wiatrem" :-)

Odwiedziłem Kostrzyn witając śpiące dachowe posrańce i dałem strzałkę na zawsze otwartą i ciepłą Puszczę Zielonka, po której pokręciłem się między drzewami i zamarzniętymi kałużami. Po drodze mijałem mniejsze i większe wioski cykając foty moimi zgrabiałymi od mrozu łapami. Drogi w Puszczy były fatalne - pozamarzane bruzdy ziemi, koleiny i śliskie lodowe odłamki kałuż.

Mimo odmarzniętych kończyn, jechało mi się dobrze i powiem, że nie byłem jedynym bikerem dziś, ponieważ w Kostrzynie widziałem kilkoro pędzących na damkach człeków - pewnie po poranne zakupy. W lesie widziałem 2 daniele, ale zdjęcia nie udało mi się zrobić, mam nadzieję że poniższe foty zrekompensują ten brak :-)

styczniowy wschód Słońca © grigor86


zgrabiały Grigor © grigor86


tę lokomotywę widziałem poraz pierwszy © grigor86


Z chęcią wcisnąłbym się między
w grupie cieplej - kostrzyński rynek © grigor86


Kostrzyn - rynek © grigor86


kamienice na rynku w Kostrzynie © grigor86


Gwiazdowo - pozostałości po dawnej epoce © grigor86


Gwiazdowo - tu kiedyś działało spore gospodarstwo rolne. © grigor86


Jankowo - miejsce spotkań swarzędzkich morsów. © grigor86


Jezioro Kowalskie także poddało się mrozu. © grigor86


Tama w Jerzykowie - jak one to wytrzymują!? © grigor86


Kołata - Te drzewa najbardziej kojarzą mi się z Polską właśnie. © grigor86


No i pora na Pyszczę Zielonka:

droga z Kołaty nad Jezioro Stęszewskie © grigor86


Jezioro Stęszewskie w zimowej szacie © grigor86


Gdzieś w głębi lasu... © grigor86


Wydawało mi się, że znam dobrze Puszczę Zielonkę, a tu taka niespodziana! Pierwszy raz, przypadkiem napotkałem te jeziorko :-)
info o Jeziorku © grigor86


Jezioro Modre - jeziorko z 2 dnami © grigor86


wspomniane fatalne drogi leśne © grigor86


Na jednej z setek zamarzniętych kałuż w lesie © grigor86


Dziewicza Góra w oddali © grigor86


Pozdrówka dla Łukasza (moross), który widział mnie z cieplutkiego domku, myśląc co za hadcorowy debil z tego Grigora, kiedy ja naginałem przez jego Jerzykowo w trzaskającym mrozie ;-)

Oto trasa: Wierzonka - Uzarzewo - Sarbinowo - Paczkowo - Siekierki - Kostrzyn - Gwiazdowo - Puszczykowo Zaborze - Sarbinowo - Góra - Jankowo - Biskupice - Jerzykowo - Kołata - Stęszewko - Pławno - PUSZCZA ZIELONKA - Ludwikowo - Mielno - Kliny - Wierzenica - Wierzonka.

Komentarze (14)

Szacun za ten 60km przejazd rowerowy. Zima ma to do siebie, że pomimo takich syberyjskich warunków motywuje do jazdy!

jelon85 10:10 wtorek, 31 stycznia 2012

Zgrabiałe łapy fajne fotki zrobiły :)

surf-removed 22:21 niedziela, 29 stycznia 2012

No ładnie, przy -10*C taki dystans. To już zaawansowana cykloza ;).

micor 08:49 niedziela, 29 stycznia 2012

Wyjechać skoro świt, no, no, podziwiam:)

Kajman 08:39 niedziela, 29 stycznia 2012

Fotki bardzo ładne, a dystans całkiem, całkiem przy -10 st C. Brryyy

rowerzystka 00:19 niedziela, 29 stycznia 2012

ciekawe jak zimno musi być o tak wczesnym poranku skoro nawet w południe nie idzie wytrzymać ;) fajna wyprawa

gdynia94 20:54 sobota, 28 stycznia 2012

I tak dałeś dzisiaj czadu, jak zwykle fajne fotki. Dzisiaj też jeździłem rowerkiem, bo chciałem kupić nowy, po długim dumaniu i kilku krótkich jazdach zrezygnowałem z wielkim bólem serca, bo strasznie mi się podobał, niestety rama trochę za duża, na moje niecałe 182cm wzrostu - XL specializeda (29ner). Miało być o Twojej wycieczce, ale nie mogłem się pohamować - jeszcze przeżywam..

Jocker 20:36 sobota, 28 stycznia 2012

Aleś mocarz! i wariat ;) O wchodzie słońca w romantyczną toń zmarzniętej poświaty. Śliczne zdjątka .

JoannaZygmunta 17:36 sobota, 28 stycznia 2012

Opętanego cyklozą najłatwiej rozpoznać w styczniu... Trzeba tylko coś wymyślić, by stopom nie było zimno...

benasek 16:21 sobota, 28 stycznia 2012

Konkrettttt :D:D:D:D:D:D taka zima może być , zero śniegu mróz , gdyby zniwelować efekt zamarzających kończyn tomożna było by popierrrrr o wiele dalej dłużej :D:D:D: POZDROOOOOOOOO

Roadrunner1984 16:07 sobota, 28 stycznia 2012

Podziwiam, że w ogóle przyszła Ci na myśl jazda do Zaniemyśla przy takim mrozie ;) Nadrobisz wiosną ;)

kkkrajek18-remov 16:02 sobota, 28 stycznia 2012

dokładnie tak przyznaję widziałem tego kamikadze jak wracał z mitingu, nie rozumiem tylko dlaczego myśląc o tym żeby wpaść na herbatę tego nie uczynił!!! Ale ok jak ktoś go zna ten wie że czasami ciężko go zrozumieć . Pozdro mistrzu !! :)

moross 14:13 sobota, 28 stycznia 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!