Skleroza nie boli...

Niedziela, 11 grudnia 2011 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
No właśnie - niby skleroza nie boli, a moim przypadku to nawet pomaga :-) Ale od początku to było tak: Z rana pojechałem do siory do Poznania na Piątkowo w ramach odwiedzin i zabrałem się z tatą jego samochodem. Pogadaliśmy, pośmialiśmy, haha hihi hejże hola :-) no i przyszedł czas zwijania się na kwadrat, więc zawinęliśmy manele i sio na chatę! Po zajechaniu do domu zorientowałem się, że zostawiłem klucze od mojego auta u siostrzyczki w domu!!! W sumie to nie wiem po co je tam zabrałem, skoro nie jechałem swoim autem!? Ale fakt jest taki, że zostawiłem je tam, a jutro do roboty trzeba jechać. Nie pozostało mi nic innego jak wsiąść na rower i pomknąć po towar na 2-óch kółkach :-) Czyli jak widać skleroza ma jednak kilka dobrych stron. Przejechałem się rowerkiem, dotleniłem mózg, zjadłem pyszną kolację u siorki ;-)
Jechałem dość szybko, temperatura była niska bo kałuże zamarzały, Księżyc świecił w pełni i oświetlał mi drogę przez las. Klucze mam już w kieszeni i jest git :-)

żeby nie było, to:

GT poraz kolejny spisał się na medal © grigor86


Poznań ul. Lechicka © grigor86


Ul. Lechicka po drugiej stronie © grigor86

Komentarze (7)

kluczyki jak waypoint, jest cel, jest i jazda :)

surf-removed 22:50 czwartek, 15 grudnia 2011

Dobra motywacja:)

Kajman 09:26 środa, 14 grudnia 2011

Trzeba się cieszyć, że siostra w Mosinie albo Czempiniu nie mieszka...

benasek 22:45 poniedziałek, 12 grudnia 2011

Fajnie się prezentuje wyremontowana Lechicka z tej kładki przejazdowej:) Niestety kto nie ma w głowie musi mieć w nogach:D coś w tym jest heh

jelon85 13:34 poniedziałek, 12 grudnia 2011

To niedzielę miałeś mocno rozjazdową :)
Fotki rewelacja :)

rowerzystka 08:21 poniedziałek, 12 grudnia 2011

Jechałem tamtędy....autem.

Dynio 06:30 poniedziałek, 12 grudnia 2011

Widzę, że byłeś w mojej okolicy... do kładki mam 1 km. Pozdr.

Jocker 00:05 poniedziałek, 12 grudnia 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!