Nockowałem na jechę - wpisny śmiesz....?

Czwartek, 20 października 2011 · Komentarze(7)
Praciłem do jechy nogając machami. Wiatrzył dmuch, a świec księżycił.
Gdy nocałem jechą, samochodzie posiadaczów nie wyświetlali łączów i oczali mnie po raziach, przez co prawie wrowił bym do jecha. Wtedy samochodziłem do krzyczów, że zaraz mu topornę pierdolkiem jak nie wyświetli tych długich łączów! Te słysze i tak nie głupili :-( Ale na szczęście wycaliłem dotarły i udaczka się wycieczczyła :-)
Wstaw nie wzdjęciam, bo czasił mnie goń.
To pisałem ja - Grigori, zcyklozowany zaraziem :-) nara

Komentarze (7)

Najpierw uraczasz Nas ciekawymi wpisami z jeszcze lepszymi zdjęciami a teraz taki tekst...no no no :))) rewelka, fajnie się czyta, ale trzeba być przy tym trzeźwym :]

uluru 07:24 wtorek, 25 października 2011

Dobre! grigor, jak tak dalej pojdzie, stworzysz nowy nurt w poezji! (Albo juz stworzyles)
Tak trzymaj!

benasek 09:03 poniedziałek, 24 października 2011

Dobrze że jestem trzeżwy bo bym nie zrozumial :)))))))

Janusz507 18:09 niedziela, 23 października 2011

.maiwardzoP eheheh mesipw myt z adzaj ałzein oN <<------

Roadrunner1984 01:49 niedziela, 23 października 2011

kapciuję, koli nie, tyko myślknę

angelino 17:24 sobota, 22 października 2011

HAHA:D

Ciastek99 17:34 piątek, 21 października 2011

Świetne :))

gdynia94 22:38 czwartek, 20 października 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!