do pracy
Księżyc znów oświetlał mi drogę i był niezły klimacik! Tylko ja sam na drodze, wokół cisza, zero wiatru i mój księżycowy cień na suchym asfalcie - bajera :-)
Dobranoc...
Właśnie się dziś nad tym zastanawiałem, a dokładnie kiedy to przejeżdżałem obok cmentarza gdy Księżyc był w pełni! Ale jednak czego się tu bać hehe....zresztą kto to mówi tej! Ten co nigdy nocą nie jeździł ;-)
grigor86 21:47 czwartek, 13 października 2011
nie boisz się tak trzynastego, po ciemaku jeździć
surf-removed 21:35 czwartek, 13 października 2011