do pracy i z powrotem...

Poniedziałek, 10 października 2011 · Komentarze(2)
Do pracy na popołudnie. Jadąc do tyry nieomal zamarzły mi ręce i w dodatku w połowie trasy zaczęło całkiem mocno padać, wracając mógłbym nawet w krótkim rękawku jechać - tak się temperatura zmieniła na + :-) nie padało, ale za to jezdnia była mokra i wszędzie kałuże, więc do domu wróciłem jak zmokła kura ;-)


szarość i mrok....

Komentarze (2)

Żal tej fajnej pogody, która był jeszcze niedawno ;).
Teraz kilka miesięcy agonii :D

mlodzik 17:21 wtorek, 11 października 2011

To jak kadr z przedwojennego kryminału :)

surf-removed 22:54 poniedziałek, 10 października 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!