Rekonwalescencja...

Poniedziałek, 25 lipca 2011 · Komentarze(11)
Kategoria 40-100 km
Jak mówiłem, tak zrobiłem - po tygodniu pocenia się pod 4 kocami, pociągania nosem i "charchania" nadszedł czas, kiedy Grigor wstał na 2 koła :-) Troszkę dziś się oszczędzałem, ze względu na stan pochorobowy i tempo było rekreacyjne, choć średnia taka ok.20km/h by tego nie powiedziała, ale większość trasy przejechałem na 2 biegu. Jak dziś wsiadłem na rower to poczułem się jak noworodek i jechało mi się bardzo przyjemnie :-)Większość drogi asfaltem oczywiście, ale nie zabrakło także trochę lasu i polnych wertepów. Sporo sobie odpoczynków robiłem, łykając przygotowane w bidonie minerały. Myślę, że już mogę jeździć więc - HASTA LA VISTA SMRODOCHODZIE!!!

Ps: Fajnie mieć takich ziomali na bs jak Wy wszyscy :-) Dajecie niezłą motywację :-)

Oto trasa: Wierzonka - Karłowice - Tuczno - Stęszewko - Wronczyn - lasem do Jerzyna - Podarzewo - Pobiedziska - Promno - Góra - Uzarzewo - lasem do Wierzonki.

Widziałem to:


We Włoszech mają jedną krzywą wieżę i zaraz takie halo, a w Polsce są setki takich krzywoli i nikt nawet nie wspomni! A to takie krzywe jest :-) Nieczynna gorzelnia we Wronczynie i jej krzywy komin.


"Jestem z miasta. To widać, słychać i czuć" Tak sobie śpiewał ten drapieżnik na rynku w Pobiedziskach :-)


Konkretny pierzak! Jeszcze takiego nie widziałem - wyglądał jakby kuraka z kotem skrzyżowali :-) Ja nazwałem go KURAKOT ;-)

Komentarze (11)

Zgadzam się z Tobą odnośnie motywacji jaką dają znajomi z BS :)) racja to, racja :]
pozdrawiam

uluru 17:19 sobota, 6 sierpnia 2011

A mi się wydaje, że on "na kurze siedzi" ;]

DaDasik 11:23 sobota, 30 lipca 2011

ten kogut nie siedzi przypadkiem na kurze?

Kenhill 21:57 wtorek, 26 lipca 2011

Większość chorób kiedyś przechodzi, tym większa radocha później z jazdy:)

Kajman 06:58 wtorek, 26 lipca 2011

O w mordę, ale kogut, ciekawe, co on tam w tym futrze chowa :)

surf-removed 22:06 poniedziałek, 25 lipca 2011

To jest kurak bojowy ;)
...Jedni słyszą gadające krowy, drudzy śpiewające koty... Co ta pogoda porobiła z ludźmi... ;)

Fajnie, że choróbsko odpuściło :)

alistar 21:50 poniedziałek, 25 lipca 2011

Wypociłeś dzisiaj z siebie przynajmniej resztki choróbska:) zdjęcie kota zajebiste:)

jelon85 21:49 poniedziałek, 25 lipca 2011

Kurak pewnie rządzi na swoim terenie :D A co za minerały sobie przygotowałeś w bidonie jak można wiedzieć ?:)

adam88-removed 21:28 poniedziałek, 25 lipca 2011

Kurak jest byk ;p
Teraz jak już jesteś prawie zdrowy, to i forma szybko wróci i znowu będziesz trzaskał eskapady słynne na cały bs ;p
Pozdr.

kkkrajek18-remov 19:38 poniedziałek, 25 lipca 2011

Hehe kurakot:D

kamiloslaw1987 19:14 poniedziałek, 25 lipca 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!