Terenowo, pochmurnie i wietrznie.

Poniedziałek, 20 czerwca 2011 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Dzisiaj postanowiłem wykorzystać wilgotne piaszczyste drogi w lesie do terenowej jazdy rowerem. Oprócz leśnych wertepów, odwiedziłem także sporo polnych ścieżek, przybrzeżnych singli, wąskich asfaltów. W lesie widziałem malutkie (wielkości lisa) jelonki z mamą :-) Niestety zdjęć dzisiaj nie zrobiłem, ponieważ po wczorajszym koncercie Stachursky'ego bateria w aparacie padła :-))) a zapomniałem naładować. Wiatr wiał niemiłosiernie, a na niebie kłębiły się czarne chmury, z których na szczęście nic nie spadło. W uszach płynął soczysty drum&bass; i życie jest kolorowe :-)


posłuchajcie tego kawałka Apex'a - dnb :-)

Komentarze (5)

Koniki będą w dzisiejszym wpisie :) Co prawda inne, ale będą ;)

malheureux 18:26 wtorek, 21 czerwca 2011

kkkrajek18 - d&b nie potrzebuje słów, aby przesłać Ci nieprawdopodobną dawkę emocji zawartych w pięknej linii melodycznej podkręconej niesamowitym bassline'em :-))) Wystarczy się wsłuchać.

uluru - nie pytaj :-)

benasek - Zawsze zabieram aparat, ale tym razem wziąłem nie naładowany :-) A d&b to prawdziwa dawka energii - polecam słuchać podczas jazdy i nie tylko :-)

grigor86 15:35 wtorek, 21 czerwca 2011

Jelonki wielkości lisa?! Stary, masz czego żałować, ze nie zrobiłes zdjeć! Warto zawsze zabierać aparat... Fajna muza do zjazdów z górki. (I nie tylko)

benasek 13:11 wtorek, 21 czerwca 2011

Niezła muza, pewnie fajnie sie przy niej jeździ :)

uluru 12:02 wtorek, 21 czerwca 2011

przesłuchałem :)
ja wolę jednak muzykę z jakimś życiowym przesłaniem :)

kkkrajek18-remov 06:13 wtorek, 21 czerwca 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!