W Polsce jest Piramida :-))) Wągrowiec i okolice.

Sobota, 11 czerwca 2011 · Komentarze(17)
Wczoraj ojciec napomknął, że jak pogoda pozwoli to chciałby pojechać zobaczyć Wągrowiec, więc morda mi się ucieszyła bo pogoda zapowiadała się ładna co się dziś na szczęście potwierdziło. Rano wstałem wcześniej, bo musiałem jeszcze troszkę napęd przeczyścić po wczorajszym terenie i ok. 10:00 byliśmy gotowi na wycieczkę. Pojechaliśmy przed siebie zahaczając o te super wzniesienie w Koziegłowach, z którego rozlegał się mega widok na panoramę Poznania, a jako, że tata miał przy sobie lustrzankę to wykorzystałem ją na zrobienie kilku lepszych zdjęć o czym parę dni temu mówiłem.

Proszę bardzo kilka zdjęć z drogi do Wągrowca:


Tata foci Dziewiczą Górę.


A oto i jego dzieło - Dziewicza Góra.


To już na wspomnianym wzniesieniu w Koziegłowach.


Poznański downtown.


Poznań Winogrady - wielkie blokowiska (tzw.sypialnia Poznania)


Poznań Piątkowo i wieże SLR Piątkowo. Zawsze jak patrzę na ten widok to uśmiecham się i piszę sms do siostry, która mieszka zaraz pod tymi wieżami :-)


A to już Stare Miasto i charakterystyczne budynki np. Katedra.


W Murowanej Goślinie odbywał się jakiś rajd rowerowy.


Pole facelii pięknie pachniało.


Tata nieźle naginał po asfalciku :-) Cwaniak ma lżej na tych kółeczkach hehe.


W Skokach naszą uwagę zwrócił oto ten szachulcowy kościół.


Jesteśmy u celu - Wągrowiec wita :-)

A w Wągrowcu Poszliśmy na pyszną pizzę, aby uzupełnić niedostatek kalorii (śniadanie było słabe) oraz nabrać sił na zwiedzanie miasta, które zaskoczyło nas bardzo pozytywnie swoim urokiem. Ja przejeżdżałem już tutaj kilka razy rowerem, ale to był tylko przelot i mało co widziałem oprócz rynku. Dziś pokręciliśmy się po mieście i ze spokojem oddawaliśmy się zwiedzaniu :-)
A w Wągrowcu zadzwonił do mnie kumpel z bikestats Kenhill z wiadomością, że też wybiera się do Wągrowca z kumplem Piotrem i czy nie dałoby rady się spotkać, odparłem że jak tylko zwiedzimy miasto to zaraz udamy się z ojcem na trasę gnieźnieńską, na której Kenhill właśnie dojeżdżał do Wągrowca. No ale o tym zaraz. Tymczasem par ujęć:


Rozmowa na wągrowieckim rynku z ziomalem z bs - Kenhill'em.


Jezioro Durowskie zachwyciło nas super infrastrukturą turystyczno-wypoczynkową. Piękne jezioro, trasa rowerowa dookoła, zadbana plaża, wypożyczalnie sprzętu wodnego, żaglówki, pomosty, hotel - bajer w hej!


Plaża przy Jeziorze Durowskim.


Piękny hotel zaraz przy plaży.


Jak już wszyscy wiedzą Grigor uwielbia jeziora, więc aparat był czerwony :-)


Fontanna na Rynku też bardzo ładna.


Jedna z wielu pięknych uliczek Wągrowca.


Ciekawy brodzik na Rzece Wełnie.


No i po chwili wylądowaliśmy nad jedną z największych atrakcji jakie do tej pory widzieliśmy.


Skrzyżowanie rzek pod kątem prostym to ewenement przyrodniczy na skalę światową - najlepsze jest to że nurty rzek nie kolidują ze sobą :-)

Po chwili wyjechaliśmy na z Wągrowca i jakieś 2km. od miasta w miejscowości Łaziska odwiedziliśmy jedyną w Polsce taką piramidę, o której tata dowiedział się niedawno z audycji radiowej 1. Ja nic o tym nie słyszałem...


Piękna kamienna, 11 metrowa piramida jest grobowcem Rotmistrza Wojsk Polskich - Franciszka Łakińskiego. Piękna sprawa ta piramida. Byliśmy zachwyceni.

Jako, że jak już wcześniej wspomniałem jestem kontakt men i tata zresztą też, to przy piramidzie porozmawialiśmy ze starszym panem, który jest opiekunem tego grobowca i podał nam trasę jak dojechać do jednego z największych głazów w Wielkopolsce. Ale macie tu jeszcze jeden shot tej piramidy.

Po co nam Egipt,skoro u siebie mamy.

Po chwili zachwytu nad piramidą wyruszyliśmy trasą na Gniezno i po paru minutach dostrzegłem Kenhill'a i jego kolegę. Co za miłe uczucie poznać ziomala z bs :-) Pogadaliśmy, pośmialiśmy, poznaliśmy. Bardzo porządne chłopaki, na jeszcze bardziej porządnych rowerach! Dzięki za miłe spotkanie Kenhill i do zobaczenia na trasie :-)


Spotkanie z ziomalami z bikestats.

Potem już udałem się z tatą do tego wielkiego głazu w Budziejewku.


Tablica info na miejscu - poczytajcie jaki to kolos.


Twarda sztuka :-)

Po tych atrakcjach zwróciliśmy się w stronę domu,mijając takie obrazki:


Jak Polska szeroka :-)


Tacie nie uśmiechało się po takiej drodze jechać, a mnie wręcz przeciwnie - szkoda, że tylko 2km :-(


Jeszcze niedawno zachwycaliśmy się żółcią rzepakowych połaci, dziś cieszymy się czerwienią makowych pól. Wiosna jest piękna - ŻYCIE JEST PIĘKNE!!!

Tak więc, podsumowując to wycieczka bardzo udana ze względu na mnogość atrakcji, ładnych widoków, miłych spotkań, pięknej pogody i pobicia rekordu przez tatę jego długości trasy w tym roku :-)

Oto trasa: Wierzonka - Koziegłowy - Czerwonak - Owińska - Murowana Goślina - Skoki - Wągrowiec - Mieścisko - Charbowo - Rybno Wlk. - Kiszkowo - Pomarzanki - Krześlice - Wronczyn - Tuczno - Wierzonka.

Było super pozdROWER.

Komentarze (17)

Rotmistrz miał fantazję... ułańską :)

surf-removed 14:07 poniedziałek, 13 czerwca 2011

A i jeszcze jedno . Ciekawe kiedy się do was odezwą w sprawie lokalizacji tych pól maku heheheheheh

Roadrunner1984 22:06 niedziela, 12 czerwca 2011

No no fotki konkretne , kawał terenu też zjechane :D:D:D ja chyba bym musiał wziąść wolne by tyle km natrzaskać heheheeh ta piramida naprawdę ciekawa jest , a na jednej z fotek widać aż 3 Rovery ;p;p;p;p;p

Roadrunner1984 22:04 niedziela, 12 czerwca 2011

Świetna wycieczka :) Ja ten weekend też miałem ostro rowerowy, ale opisy jutro, bo dzisiaj już się nie wyrobie. Co do tego kamienia, to powiem Ci, że tam byłem samochodem :) Pzdr.

kaeres123 21:05 niedziela, 12 czerwca 2011

Fantastyczna wycieczka, Gratulacje i szacunek dla taty za tyle siły, zaparcia i werwy :)))
wymiatacie nieźle ;]
pozdrawiam

uluru 20:38 niedziela, 12 czerwca 2011

Zajebista wycieczka. Nic dodać, nic ująć. Piękne widoczki, dużo miejsc do zwiedzania - bajer :)

gdynia94 11:29 niedziela, 12 czerwca 2011

Widzę, że Wągrowiec to ładne i zadbane miasto, gdzie dba się również o turystów:) muszę się tam w końcu wybrać! świetna fotorelacja:)

jelon85 10:26 niedziela, 12 czerwca 2011

c1ach - chyba każdy głupek to wie ;-)

grigor86 09:10 niedziela, 12 czerwca 2011

Ten brodzik na Wełnie to też fontanna która zimą przypomina okręt o ile jest pokryta lodem co daje niesamowity efekt:) No i trzeba by się kiedyś umówić na jakąś dłuższą trasę. Pozdro

PETEK921 22:44 sobota, 11 czerwca 2011

ciekawa jak zawsze wycieczka :) gratki dla Taty, bo dystans spory :)
Po zdjęciach widać, że ten Wągrowiec, to bardzo ładne miasto :)
Jeszcze tam nie byłem, ale może w wakacje bym się tam wybrał na jakieś 200 km, bo mam trochę dalej niż ty :)

kkkrajek18-remov 21:42 sobota, 11 czerwca 2011

To się możesz uchachać patrząc na wieżę RTV na Piątkowie, bo wielu bikestatowiczów tam mieszka, nie tylko Twoja siostra ;))

KeenJow 21:34 sobota, 11 czerwca 2011

Ładna traska i fotorelacja ;)

skorzan 21:24 sobota, 11 czerwca 2011

Kenhill - wiem wiem, już poprawiłem ;-)

grigor86 21:00 sobota, 11 czerwca 2011

Z Piotrem(Petkiem) jechałem a nie z Damianem. Czy tylko ja mam wrażenie że na zdjeciu mam jak by obciętą głowę ?:D

Kenhill 20:37 sobota, 11 czerwca 2011

Także planuję wyjazd do Wągrowca. Kilka zdjęć (takich jakie przedstawiłeś - skrzyżowanie rzek i piramidę) miałem zamiar zrobić i dać na BS. Pozdrawiam

benasek 20:00 sobota, 11 czerwca 2011

Wasze wojaże jak zwykle wspaniale opisane i "wypstrykane"

Dynio 19:59 sobota, 11 czerwca 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!