Rowerowe wspomnienia :-)
Dziś zrobiłem sobie wolne od roweru, bo jestem człowiekiem przecież :-)
Ale to nie znaczy, że będzie pusto. Zobaczcie jakimi rowerami się grigori rozbijał za młodego :-) Aż łza się w oku kręci. Z rowerem związany byłem jak widać od małego.

Już w 1988 roku miałem białe napisy na kołach :-) , a rowerek to ten właśnie trójkołowy wehikuł z szeleszczącymi kołami z plastiku, o którym piszę na swojej głównej stronie profilu.

Rok1996. Romet Zenit - ten rower pokazał mi piękno mojej najbliższej okolicy, dzięki niemu zrozumiałem, że jest coś ciekawszego od biegania z kamieniem w ręku i zbieraniu butelek...

Rok 1997. Na tym zdjęciu widać dobitnie moją dziką naturę! Pomysły zawsze miałem szalone :-) , a obok Wojtas na niebieskim Romecie Salto.

W 1999 roku, jeździłem już "góralem" i choć szprychy w nim strzelały to licznik dobił do 10k po paru latach jeżdżenia. Jak widać Wojtek odziedziczył po mnie majątek :-) , a na 1 planie taty Unibike Pamir się napatoczył.
A teraz bonus :-)

Jak już kiedyś wspominałem, mój tata gdy był w moim wieku zajmował się kolarstwem amatorsko i jeździł w tamtych czasach Huraganem po mocnym liftingu, co było nie lada gratką. Jak dobrze, że dał mi swoje geny :-)
PozdROWER wszystkim rowerzystom świata!
Komentarze (11)
Dobrze że są zdjęcia przynajmniej jest co wspominać ,a na trzecim zdjęciu to widzę że nawet bez opon potrafiłeś jeździć :-) P
tomek80 19:45 piątek, 20 maja 2011
Jajca, fajne foty. szkoda że ja nie mam fot z tamtych lat i z moimi rowerkami ahhh ;/;/;;/;/;/
tamte czasy były piękne każdy z nas to wie.
Ale i za 20 lat fajnie będziemy wspominali teraźniejsze .
Pozdro
Roadrunner1984 15:01 piątek, 20 maja 2011
Pięknie mieć takie wspomnienia :) zdjęcia nr 3 wymiata - widać już zaczątki rowerowego szaleństwa
widać, że Wojtas zawsze raczej spokojniejszy i nie uśmiechał się do zdjęć :)
No i ostatnie zdjęcie, wiadomo skąd tata ma tyle power i jeździ razem z Wami, no i oczywiście przekazał Wam tylko te dobre rowerowe geny :)))
uluru 09:31 piątek, 20 maja 2011
Takim Huraganem kumpel syna pojechał ho Hiszpanii. Opis wyprawy i przygód z rowerem znajdziesz w blogu projektkamczatka:)
Fajne wspomnienia:)
Kajman 07:37 piątek, 20 maja 2011
Hehe niezłe sprzęty ujeżdżałeś :D Ja z dzieciństwa pamiętam tylko rower o nazwie Reksio w kolorze białym :D No i już wiadomo skąd u twojego Taty taka forma :]
adam88-removed 23:26 czwartek, 19 maja 2011
Hehe super wspomnienia :)
gdynia94 22:14 czwartek, 19 maja 2011
Piękne wzruszające wspomnienie, miło się czytało. Nie ukrywam że lekko się wzruszyłem :)
Dynio 22:04 czwartek, 19 maja 2011
O zazdroszczę, że masz takie zdjęcia:) Ja niestety ale zgubiłem kilka zdjęć poprzednich rowerów...A ten składak bez opon to co po szynach jeździł jako drezyna chyba:D
kamiloslaw1987 21:55 czwartek, 19 maja 2011
:) Ja niestety nie mam takiej kolekcji :D, Ale mam gdzieś zdjęcia świeżo zakupionego Gianta i od razu jazda na kole ! :D. Ze starych zdjęć mam super zdjęcie moich przodków, którzy stoją we trzech z kosmicznymi rowerami ;D Hamulec przedni hamował o oponę z góry ;D i ogólnie klocki takie te rowery :) hehehehe świetne zdjęcia :D Składak bez opon ;D Kurde kiedyś to były czasy ... aż się łezka kręci :)
sikor4fun-remove 21:13 czwartek, 19 maja 2011
Ale pięknie :)
Cudne wspomnienia :D
Ja mam zdjęcia prawie wszystkich swoich rowerów, oprócz dwóch z wczesnego dzieciństwa.
PS. Już się martwiłem, że jesteś cyborgiem i Cię do Szczecina porwą :P Jak dobrze, że jesteś człowiekiem :D
DaDasik 20:50 czwartek, 19 maja 2011