Awaria Felta :-(((

Poniedziałek, 16 maja 2011 · Komentarze(13)
Kategoria 1-40 km
Niestety miałem dziś pecha. Jadąc leśną ścieżką, nagle coś zatrzymało moje tylne koło. Patrzę i widzę jakiś drąg między szprychami i przerzutką. Myślę sobie: "wyjmę drąga i po bólu" Okazało się jednak z grubsza inaczej. Gałąź pięknie wkomponowała się między osprzęt, skutecznie wykrzywiając mi hak i wózek przerzutki i łamiąc osłonkę kasety. Na szczęście blisko było do domu, więc polazłem z chorym Feltem do garażu i leczyłem biedaka wraz z ojcem chyba ze 4 godziny. W końcu udało się powyprostowywać wszystkie podzespoły, ale jednak gorzej było z precyzyjnym ustawieniem zmiany biegów. Kurde na najlżejszych biegach czyli 1-8, 1-7, 1-6 łańcuch tańczy jak chce :-) Pewnie lekkie odchylenie haku lub wózka zostało, a ręcznie tego się nie da naprostować tak idealnie. Dobrze, że reszta biegów wchodzi cacy i można normalnie jeździć. Ale serwis Felta jest nieunikniony niestety, więc na razie ograniczę troszkę jazdę rowerem :-((( Nie wiem jak wytrzymam. Ehhh.........

Komentarze (13)

To świetnie, że naprawione :D
Proponuję Ci w takim razie świetną imprezę: Bike Orient :D Okazja do dobrej zabawy i poznania paru(nastu? dziesięciu? :D) osób z BS :D
http://bikeorient.pl/regulamin_bo_spala.php

BS jest tam najliczniejszą drużyną ;)

alistar 09:58 wtorek, 17 maja 2011

Ojojoj :( no ale dobrze, że naprawiłeś..teraz pewnie będziesz bardziej wyczulony na leżące na ziemi drągi, tudzież kijki ;)
pozdrawiam

uluru 05:29 wtorek, 17 maja 2011

No tak trochę zabawy z prostowaniem haku było na imadle. Z ustawieniami przerzutki też trochę posiedziałem. Wiele razy zakładałem przerzutkę i wiele razy zdejmowałem, ale w końcu jakoś udało się wyprostować i każdy bieg wchodzi jak należy. Nowy hak kupię i tak zapobiegawczo.

grigor86 23:27 poniedziałek, 16 maja 2011

Zawsze jest ten pierwszy raz, teraz będziesz czujny :)

surf-removed 22:38 poniedziałek, 16 maja 2011

Takie gałęzie potrafią narobić bałaganu... no ale ważne, że naprawione ;)

gdynia94 22:31 poniedziałek, 16 maja 2011

WOW! I jak naprawiłeś ? Hak idealnie wyprostowałeś ?
Ja to bym chyba z miejsca po nowy hak leciał, bo rower tylko jeden. Dobrze, że szprychy całe.

KeenJow 22:05 poniedziałek, 16 maja 2011

To dobrze, że udało Ci się to naprawić :D To co ? poszedł spaw ? przycinanie kontówką i wstawianie tylnego widelca od rometa ? Zgadłem ? :D. Dobrze, ze jest już git ;]
Pozdr.

sikor4fun-remove 21:59 poniedziałek, 16 maja 2011

DOBRA!!!!!!!! JEST! JEST! JEST! ZROBIŁEM! CHODZI......KUR....A! DOBRZE W HEJ! JUŻ NIE TRZEBA WYRAZÓW WSPÓŁCZUCIA BO WSZYSTKO POROBIONE :-))))))))) SERIO MÓWIĘ :-)

grigor86 21:56 poniedziałek, 16 maja 2011

Mając takie zaplecze rowerów jakie Ty posiadasz to nie martwił bym się o nic hehhe :) No niestety różnie to bywa na leśnych ścieżkach i często wpierdzieli się jakaś gałąź w szprychy. Dla jednych kończy się to szczęśliwie a dla drugich niezłym kłopotem. Najwidoczniej felcik domagał się już odpoczynku po tych stówkach :P

adam88-removed 21:49 poniedziałek, 16 maja 2011

Spoko, cały czas z tą awarią walczę i jestem na dobrej drodze....

grigor86 21:20 poniedziałek, 16 maja 2011

Uuuu to współczuję:/ Jakby się coś stało z moim kellysem....

kamiloslaw1987 20:31 poniedziałek, 16 maja 2011

zdarza się .
Pożyczysz rower od brata :)

kkkrajek18-remov 20:02 poniedziałek, 16 maja 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!