Terenowo nad zalew.

Piątek, 13 maja 2011 · Komentarze(14)
Kategoria 1-40 km
Jako, że byłem zajęty, na niebie były ciemne chmury i w planach miałem mycie Felta, dlatego wypad dziś króciutki. A udałem się oczywiście moją najznakomitszą, urokliwą i terenową traską wokół Jeziora Kowalskiego. Jest tam zajebisty klimat :-) uwielbiam ten teren do rowerowania, gdyż jedzie się fajnym singletrack'iem praktycznie przy samym jeziorze, na skraju lasu, przy niekiedy wysokich skarpach, z których to rozpościerają się miłe widoki na zalew. Wiało i przez chwilkę pokropiło, ale Słońce często wychylało się znad szybko płynących chmur.
Dzisiaj fotografowałem najładniejsze miejscówki jeziora, jadąc ulubionym singlem.


Jadąc nad jezioro, musiałem uważać na tego jegomościa :-) Dla niego 13 piątek okazał się być szczęśliwym :-)


A oto i wspomniany singletrack.


Widok na zachodnią część Jeziora Kowalskiego.


Jeden z wielu ładnych widoczków tego dnia.


Brzegiem jeziorka.


Singla ciąg dalszy.


Każdy ma swoje hobby.


Moja ulubiona miejscówka nad jeziorem - skarpa w Jerzykowie.


Widok z półwyspu widzianego na poprzednim zdjęciu na wschodnią część jeziora i Jerzykowo.


Pagórkowaty teren w drodze powrotnej.


Zasłużony hydro-masaż dla mojego kompana podróży :-)

Komentarze (14)

Tak, taka trasa nie może się znudzić :)

surf-removed 22:01 niedziela, 15 maja 2011

Ostatnio jechałem tym sigletrackiem i nie wyrobiłem na jednym zakręcie. Było kompanko :)

Co do rowerku to fajnie jak jest czysty, ale najbardziej boli jak umyjesz rower, a dzień później masz kompanko w błotku, bo spadł niespodziewanie deszcz :D

cyclooxy 19:09 niedziela, 15 maja 2011

no tak ślimak przez drogę przechodzi a rower musi czekać :)

fotoaparatka 11:29 sobota, 14 maja 2011

Kurczę widzę, że podobnie lubimy trasy nad jeziorkiem, ja uwielbiam trasę wokół jeziora Durowskiego w Wągrowcu, co prawda muszę dojechać tam 25 km, jednak opłaca się, chyba najlepszy teren w promieniu 30 km ode mnie(no może poza Gnieznem gdzie tylko byłem raz i to asfaltem). Jednak takie coś to jest to :)

Kenhill 00:05 sobota, 14 maja 2011

To był szczęśliwy piątek trzynastego dla ślimoka i dla Ciebie, przecież na czymś takim można się poślizgnąć:)

Kajman 23:21 piątek, 13 maja 2011

Przepiękne widoki i na dodatek wzdłuż brzegu jeziora ciągnie się trasa. Normalnie żyć nie umierać :D Ja dziś sobie odpuściłem kręcenie bo co chwile czaiły się szare chmury z których popadywał deszcz. Felcik jak się błyszczy :]

adam88-removed 22:21 piątek, 13 maja 2011

No po takich terenach jeździ się rewelacyjnie, blisko jeziorka i lasu, jest klimat:)

jelon85 21:02 piątek, 13 maja 2011

Ja zawsze zapuszczam muzykę na słuchawkach jeśli mam usyfiony napęd ;p

kkkrajek18-remov 19:42 piątek, 13 maja 2011

Ho Ho Ho :D pierwsza fota taka artystyczna :] Nie to że Ci zazdroszczę :D ale chciałbym mieć blisko jakieś jeziorka :]. Świetna wycieczka ;] Pozdr.

sikor4fun-remove 19:37 piątek, 13 maja 2011

Racja, zdejmowanie łańcucha i moczenie go albo czyszczenie naftą - recepta na brak jakichkolwiek odgłosów dobiegających z roweru :)

gdynia94 19:18 piątek, 13 maja 2011

kkkrajek18 - ja często myję rower i to każdą część, nie tylko ramę jak to na zdjęciu widać :-). Nie żebym się tłumaczył hehe, ale po ogólnym umyciu zawsze zdejmuję łańcuch i w nocy moczy się w benie ekstrakcyjnej, a w tym czasie czyszczę dokładnie cały napęd i resztę klamotów, bo nienawidzę jeździć brudasem, albo jak mi jakieś rzępolenie z napędu odchodzi!

happy - bo Polska jest piękna, trzeba tylko ją odkrywać.

grigor86 19:13 piątek, 13 maja 2011

ehh, piękne masz tam okolice, zazdrość...

happy 18:49 piątek, 13 maja 2011

no rowerek trzeba czasem wyczyścić, chociaż ja już nie pamiętam kiedy myłem ramę :)
przeważnie moja pielęgnacja, to dbanie o napęd i inne części ruchome :)
singielek wygląda przyjemnie :)

kkkrajek18-remov 18:48 piątek, 13 maja 2011

hydro masaż dla twojego kompana w końcu mu też się coś należy hi hi :-)

tomek80 18:00 piątek, 13 maja 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!