Do Słupcy na lody i po rekord!!!

Piątek, 22 kwietnia 2011 · Komentarze(25)
Więc tak :-) Udało się!!!! Magiczna bariera 200km pokonana :-) Choć nie miałem w zamiarze jechać aż tyle km, to po 150km czułem się na takich siłach że następne 50 wiedziałem, że zrobię bezproblemowo, zważając na to z powrotem miałem lekko z wiatrem. A wybrałem się do Paruszewa, niedaleko Strzałkowa w celu odwiedzenia rodzinki i nie tylko. Potem jeszcze wstąpiłem z siostrą i szwagrostwem na przepyszne lody włoskie do Słupcy, które miały niepowtarzalny, bajeczny smak :-) To dodało mi animuszu na drogę powrotną. Wyjechałem o 9 rano i już od tej pory było ciepło, że wystarczyło ubrać się w krótki strój, niestety do samej Słupcy miałem pod wiatr, który czasem mocniej zawiał, ale jakoś tak nie przeszkadzał bo ciepły był i miałem oczywiście miłą perspektywę na powrót z nim do domu:-) Po miłym spędzeniu czasu w gronie ziomków, przyszedł czas na jazdę powrotą, z tym, że pojechałem inną trasą, ponieważ nie lubię wracać tą samą drogą i wybrałem nieco mniej niebezpieczny wariant ruchliwej drogi przez Gniezno. Jechało mi się wyśmienicie, rower szedł jak burza i w pewnym momencie z Witkowa do Gniezna (ok. 22km) jechałem ze średnią 39km/h hehe. Jak dojechałem do mojej wsi to do 200km zostało jeszcze 15km, więc dobiłem jeszcze do okrągłości puszczając się na Kicin i nazad i udało się - marzenie spełnione - ALE SATYSFAKCJA!!! Pozdrówka dla wszystkich i WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCY!

Oto trasa: Wierzonka - Swarzędz - Kostrzyn - Nekla - Września - Węgierki - Wólka - Strzałkowo - Paruszewo - Słupca - Strzałkowo - Wólka - Mielżyn - Witkowo - Gniezno - Braciszewo - Owieczki - Sławno - Ujazd - Kiszkowo - Sroczyn - Pomarzanowice - Pobiedziska - Promno - Promienko - Biskupice - Jerzykowo - Kowalskie - Karłowice - Wierzonka - Kicin - Wierzonka.

Droga krajowa nr 92 w okolicy Nekli. © grigor86


Elektrownie wiatrowe. © grigor86


Centrum Strzałkowa. © grigor86


Dwór we wsi Paruszewo. © grigor86


Mućka miała nietęgą minę ;-) © grigor86


Malutka rowerzystka Oliwia na swym róźowym bike'u :-) © grigor86


Słupeckie lody włoskie były boskie, szczególnie w takim towarzystwie :-) © grigor86


Tutaj o mały włos zostałbym przeru.....y! Ale udało szyko uciec :-))) © grigor86


Mój Felt na tle Katedry Gnieźnieńskiej. © grigor86


A teraz idę nyny ;-)

Komentarze (25)

Kurcze, to musiałobyć fantastyczne przeżycie.

Ileż satysfakcji...

Ogromne gratulacje

Może i ja kiedyś będę miała możliwość pochwalić się takim przebiegiem :)

grapep 10:56 piątek, 29 kwietnia 2011

Anonimowy tchórz - pardon, ich keine po polsku gawari!!!

grigor86 22:07 środa, 27 kwietnia 2011

Who is the girl ....
yours girlfriend...?

Anonimowy tchórz 22:05 wtorek, 26 kwietnia 2011

Analizując archiwum bloga nie w sposób nie zauważyć Twojego postępu.
Jednoznacznie oceniam,że jesteś przepełniony na maksa wewnętrzną determinacją , która skutkuje takim rezultatem jaki przejechałeś w piątek.

Znaleźć w sobie: ""to coś"""
-to coś,co nas napędza, motywuje, nadaje sił i sprawia że się nie poddajemy jest dla mnie czymś niepowtarzalnym.

"""to coś""" wiele osób nigdy nie zrozumie i nigdy nie będzie potrafiło tego doświadczyć.

'''to coś''' udowodniłeś grigori ,że masz
,dlatego teraz o tym wiem .

GRATULACJE.

nataliza 19:39 poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Gratuluję dwusetki i tysiąca.

coda 21:59 niedziela, 24 kwietnia 2011

Kto tu ostatnio daje czadu hehehe gratuluje i pozdrawiam, moje 40 km w porównaniu z twoimi 200 heheh - tyle, że ja na starym sprzęcie co liczy się podwójnie haha i jeszcze dzisiaj miałeś siły...

Jocker 22:03 sobota, 23 kwietnia 2011

surf - a jak! pewnie, że ćwiara będzie! I to niedługo haha!

maxnorbi - w terenie 200 bym nie ukręcił :-)

nati - z Tobą zawsze i wszędzie :-)

matisliswider - myślałem nad tym.....żart :-)

kaeres123 - ok, będę pamiętał.

matswaj - pewnie, trzeba poszerzać horyzonty :-)

Kajman - no właśnie :-) ale zmotywowała mnie do tego także i Twoja wycieczka.

Roadrunner1984 - przez chwilę traktują cię jak Boga! :-)))

DZIĘKUJĘ BARDZO ZA GRATULACJE WAM WSZYSTKIM - TO NA PRAWDĘ MIŁE I DAJE KOPA NA PRZYSZŁOŚĆ!

grigor86 21:18 sobota, 23 kwietnia 2011

Super dystans :D:D:D:D:D Cudowne jest uczucie jak przyjeżdża się do domu by odpocząć , satysfakcja przebytego dystansu , albo jak ktoś w najdalszej odległości dowiaduje się skąd przyjechałeś heheheh, Pozdrawiam

Roadrunner1984 19:27 sobota, 23 kwietnia 2011

Gratulacje:)
A jeszcze niedawno się zastanawiałeś czy to możliwe:)

Kajman 15:44 sobota, 23 kwietnia 2011

O ale super trasę przejechałeś, :) jestem pełen podziwu twojej trasy :)) Widzę ze coraz dłuższe wytyczasz sobie trasy :D

matswaj 13:07 sobota, 23 kwietnia 2011

nooo panie...pogratulować:) 200km to już konkretny wynik...a w dodatku ta średnia - robi wrażenie:) A przy okazji Wesołych Świąt:)

sq3mka 12:07 sobota, 23 kwietnia 2011

powiem ci że dystans bardzo zacny gratuluję szkoda że się nie spotkaliśmy chętnie bym cię odprowadził może kiedyś się spotkamy i jeszcze raz GRATULUJĘ DYSTANSU

tomek80 12:00 sobota, 23 kwietnia 2011

Jesteś robotem ! :) Gratuluje dystansu oraz średniej.

adam88-removed 05:58 sobota, 23 kwietnia 2011

No prosze,wielkie gratulacje :)

Janusz507 04:29 sobota, 23 kwietnia 2011

No stary ! Zajebista średnia jak na taki dystans ! Ruchocin :D
gratuluję przełamanej bariery ;]

sikor4fun-remove 23:32 piątek, 22 kwietnia 2011

Graty średniej i dystansu :D Co chwilę widzę mijasz ten Ujazd (rodzinka to ten sklep z używanymi), zrobiłbyś jakąś fotkę przy tym "skrzyżowaniu" na Sławno i Kiszkowo specjalnie dla mnie, jako, że długo tam nie byłem i mi się tęskni :D W tym roku mam nadzieje wpadnę w Twoje strony i sobie pojeździmy, pokazałbyś mi kilka ciekawych miejsc :) Pozdrawiam i miłego odpoczynku w święta :p

kaeres123 23:08 piątek, 22 kwietnia 2011

Mogłeś zahaczyć o trzemeszno to bym Cię chętnie odprowaził :)

matisliswider 22:19 piątek, 22 kwietnia 2011

Pamiętam moje pierwsze 200 km na liczniku... Świetne uczucie... GRATULUJĘ!!!

daVe 22:04 piątek, 22 kwietnia 2011

oj lody były wyśmienite!zapraszamy ponownie ;-)

nati 21:45 piątek, 22 kwietnia 2011

Gratulacje! Sam ostatnio palnąłem pierwszą setkę więc mogę sobie wyobrazić co czujesz przy dwu-setce ;) Ruchocin - dobre ;P Szkoda tylko, że tak mało w terenie.

maxnorbi 21:43 piątek, 22 kwietnia 2011

No wielkie gratulacje :) ja się jeszcze do setki w tym rokiu nie zabralem, a ty 200 walisz i w dodatku z taką średnia :)

kkkrajek18-remov 21:43 piątek, 22 kwietnia 2011

No to pogratulować:) zwłaszcza takiej średniej:)

kamiloslaw1987 21:35 piątek, 22 kwietnia 2011

Gratuluję :) też bym chciał zrobić jakieś 200km, ale muszę jeszcze trochę pojeździć ;p mam 10razy mnie km niż w zeszłym roku ;p

P.S. Fajne fotki Ci powychodziły :)

sq3mko 21:35 piątek, 22 kwietnia 2011

Brawo, wiem co czujesz, teraz przymiarki do ćwiarteczki (250) :)

surf-removed 21:32 piątek, 22 kwietnia 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!