Puszcza Zielonka zimą.

Sobota, 4 grudnia 2010 · Komentarze(3)
Kategoria 1-40 km
Wyjechałem po 9:30 w stronę Puszczy Zielonki od Dębogóry. Już w samej Dębogórze, czyli przy wjeździe do Puszczy zaskoczyły mnie bardzo duże zaspy nawiane na drogę. Były tak wysokie, że musiałem zejść z roweru i prowadzić go dobry 1Km. ponieważ o jeździe mowy nie było! Gdy wszedłem w las drogi były tam również bardzo ośnieżone i praktycznie nie uczęszczane przez nikogo, oprócz zwierząt leśnych których zresztą sporo dziś tu widziałem np. Sarny, daniele, i jednego wielkiego rogatego jelenia!!! Trochę mnie strach obleciał, bo mały on nie był a wyleciał z krzaków jakieś 20m. ode mnie! No i prowadziłem tak ten rower przez jakiś czas do chwili aż głębiej w las wszedłem. Tam drogi były jeszcze mocno ośnieżone co prawda, ale gładziutkie jak tafla wody w bezwietrzny dzień i nawet nie wydeptane przez stwory leśne, więc wsiadłem na Felta i jakoś się posuwałem do przodu. Jechałem na oślep tzn. nie wiedząc gdzie wyjadę i wyjechałem na nieco bardziej rozjechaną drogę, której fotę zamieszczam niżej.
" title="Droga leśna prowadzaca z Ludwikowa do Tuczna w zimowej szacie" width="800" height="600" />
Droga leśna prowadzaca z Ludwikowa do Tuczna w zimowej szacie © grigor86


Dalej to już męczyłem się jadąc po tej rozjechanej przez traktory drodze, aż moje oczy ujrzały znajomy widok drogi do Tuczna, w którym zatrzymałem sie na chwilkę, aby cyknąć zdjęcie.
" title="Główne skrzyżowanie w Tucznie - na wprost droga do Zielonki" width="800" height="600" />
Główne skrzyżowanie w Tucznie - na wprost droga do Zielonki © grigor86


Potem udałem się skrajem Puszczy Zielonki z Tuczna w stronę Kołatki, podziwiając piękne zimowe, leśne scenerie.
" title="Felt w zaspie" width="800" height="600" />
Felt w zaspie © grigor86

" title="Ośnieżone trasy w Puszczy Zielonce" width="800" height="600" />
Ośnieżone trasy w Puszczy Zielonce © grigor86


Za Kołatka pojechałem prosto w stronę Kołaty i zaraz przed wsią skręciłem w prawo takimi polnymi odkrytymi drogami na których strasznie wiało. Moje palce stóp dostały tam najbardziej w kość. Tak jadąc przed siebie mijałem pole za polem i moją uwagę przykuł dość ciekawy widoczek, taka śnieżna pustynia :-) albo morze śniegu bym to nazwał he he.
" title="Morze śniegu" width="600" height="450" />
Morze śniegu © grigor86


Tu zdjęcie z dogi polnej, gdzie przewiało mnie masakrycznie! Ale ziąb!!! Brrrr!
" title="Droga prowadząca z Kołaty do Kowalskiego." width="800" height="600" />
Droga prowadząca z Kołaty do Kowalskiego. © grigor86


Wyziębiony dojechałem do wsi Kowalskie, skąd skręciłem na Karłowice i potem do Wierzonki czyli domu. W Karłowicach jakiś 80 letni dziadek wpakował się autem do rowu, ale zdjęć nie robiłem bo szkoda było mi dziadziusia, pomyślałby sobie jeszcze że się nabijam z niego. Próbowałem mu pomóc wydostać się z rowu ale wszystko to spełzło na niczym. Pomoc traktora była nieunikniona :-( Wycieczka choć mroźna i bardzo ciężka zaliczona do udanych - rower spisuje się świetnie!

Komentarze (3)

Widzę że miałeś udany zimowy wypad.Fotki super:)

sikorski33 20:56 sobota, 4 grudnia 2010

Fajnie się komponuje rower z śniegiem:)

kamiloslaw1987 20:12 sobota, 4 grudnia 2010

Widzę, że też musiałeś walczyć z zaspami tak jak ja:) ale to są uroki zimy, jazda jest zupełnie inna i czasami nawet ekstremalna heh...

jelon85 14:06 sobota, 4 grudnia 2010
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!