Wkońcu coś dłuższego...

Sobota, 19 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Na początku tak z nudów wyruszyłem sobie samotnie z Wierzonki do Mielna, w którym odbiłem do lasu w stronę Owińsk. Jadąc lasem przed wysypiskiem skręciłem na Annowo i później lasami dojechałem na Dziewiczą Górę. Potem asfaltem do Czerwonaka i zakręcając odbiłem na Kicin - Kliny - Mielno i chata.... W drugiej części wycieczki już nie sam wyruszyliśmy z Wierzonki lasami w stronę Barcinka i tam dojechaliśmy nad tamę przy J. Kowalskim, dalej do Karłowic i z tamtąd do Tuczna posiedzieć nad jeziorkiem. Następnie z Tuczna do Wierzonki po prowiant :-) i na Dziewiczą Górę do Lisa (to taki leśny zwierz) na ognicho. Gdy się najedliśmy i pogadaliśmy wróciłem przez Kicin, Kliny, Mielno do domu.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!