Szlakiem piastowskim...

Sobota, 29 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Dziś postanowiłem wybrać się do pierwszej stolicy Polski Gniezna. Dawno nosiłem się z zamiarem odwiedzenia tego miasta, ponieważ to pierwsza stolica kraju, nigdy tam nie byłem - wiem wstyd, no i mam do Gniezna tylko 40 kaemów! Więc przygotowałem prowiant i rower, kask na głowę i w drogę. Do Gniezna standardowo jechałem krajową 5, miałem z wiatrem dlatego dość szybko zawitałem w progach stolicy. Miasto wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie, szczególnie katedra i rynek. Pozwiedzałem sobie trochę tu i ówdzie, pocykałem zdjęcia na pamiątkę no i powolutku trzeba było się wracać. Z powrotem zboczyłem z 5 i odbiłem na Kiszkowo. Jadąc mijałem wioskę za wioską i w miejscowości Sławno skręciłem na Sroczyn. Ciężko się jechało, bo pod wiatr niestety, ale gdy zacząłem opadać lekko z sił zaraz napełniłem akumulatory kilkoma snickersami i dalej w drogę. Później już jechałem przez mniejsze wioski np. Łagiewniki, Krześlice, Bednary, Stęszewko, Tuczno, no i do domu czyli mojej Wierzonki zrobiło się bardzo blisko. Ten wiatr dał mi w kość więc byłem trochę bardziej zmęczony niż zazwyczaj, ale wycieczka była udana, bo Słonko świeciło cały czas.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!