A czym dla Ciebie jest podjazd? Poruszam się po nizinach i obliczam sobie tak mniej-więcej metry każdego wzniesienia jakie pokonuję i tyle! Wybierz się kiedyś do Puszczy Zielonki a zobaczysz sam, że to nie tylko zjazdy :-) A poza tym mieszkam niedaleko Dziewiczej Góry, gdzie org. są maratony i 5 km. podjazdów tam to rozgrzewka, więc nie gadaj, że to mało.
grigor86 09:54 piątek, 16 kwietnia 2010
Witam, mam pytanie na podstawie czego wpisujesz wartość podjazdów, bo 5000 m na 55 km trasie to nie ma chyba nawet najtrudniejszy górski maraton na świecie ?
Ciekawy 09:21 wtorek, 13 kwietnia 2010