deszczowo po szosie

Sobota, 27 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
No i oczywiście tradycji musiało stać się za dość! A mowa tu o weekendowej pogodzie, która powoduje u mnie migotanie komór sercowych!!! Dlaczego tak musi być, że w dni powszednie czyli te, w które muszę ciężko pracować pogoda jest tak piękna, a gdy przychodzi czas weekendowego relaksu to nagle diametralnie wszystko obraca się o 360 stopni!!!??? Przecież to jakaś masakra jest! No ale przejdę do sedna sprawy teraz. Tak wiec nie namyślając się za wiele wsiadłem na mojego Felta i wybrałem się w tych niesprzyjających warunkach na przejażdżkę szosą do Poznania i potem na Dziewiczą Górę odwiedzić kumpla. Podczas jazdy do Poznania cały czas miałem wiatr w oczy i jechało się ciężko, no i później trochę też popadało. Zimno było w porównaniu do dnia wczorajszego, ale szybko się rozgrzałem pedałując aż do ciemnej nocy. Wycieczka może nie była przez to najprzyjemniejsza, ale najważniejsze jest to że zażyłem trochę świeżego powietrza i ruchu fizycznego, a nie siedziałem przed telewizorem i użalałem się nad tą naszą pogodą he he!

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!