Deszcze niespokojne potargały...

Sobota, 20 marca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Tę wycieczkę mogę nazwać gehenną! Wybrałem się do Poznania z myślą o fajnej wycieczce bez przemęczania. Niestety moje dobre myśli po 3km rozwiały dziwnie wyglądające chmurki, które wypluły wiatr wiejący z ogromną prędkością prosto w twarz no i "cieplutki wiosenny DESZCZ-yk" nie pozwalający na otworzenie oczu :-))) Ale jako, że nieskromnie mówiąc twardziel jestem nie zważając na przeciwności pogodowe jechałem dalej odpierając silne podmuchy "huraganu" oraz przyjmując coraz to większe ilości H2O na swoją twarz i pozostałe części ciała. Ale są i dobre strony tego wypadu - "jak to dobrze jest mieć niezawodny rower", ponieważ samo pedałowanie sprawiało mi wielką przyjemność tak sobie wtedy pomyślałem. Eskapada skończyła się po 2h, kiedy to jadąc zupełnie przemoknięty i zmachany postanowiłem zawrócić obawiając się o swoje zdrówko. Moja trasa to start Wierzonka - Mielno - Kliny - Kicin - Koziegłowy - Poznań no i nazad! PZDR

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!