przyczepkowa inauguracja
Czarek choć ma już osiem miesięcy, to pięknie i sztywno samodzielnie siedzi, dlatego nic nie stało na przeszkodzie, aby umieścić brzdąca w swojej karocy i przetestować zarówno jego zachowanie jak i sam sprzęt w akcji.
Okazało się, że Czarkowi było tak przyjemnie, iż po kilku minutach postanowił uciąć sobie prawie godzinną drzemeczkę, w której to ja z mamą nakręciliśmy prawie 13 kilometrów fragmentem drogi rowerowej z Pobiedzisk do Kociałkowej Górki i z powrotem, która prowadzi przepięknymi terenami Parku Krajobrazowego Promno. Na trasie nie brakuje licznych zakrętów, długich zjazdów i męczących górek oraz super leśno - jeziorkowo - bagiennych widoków. Ta ddrka jest idealna na takie rodzinne wypady z przyczepką, ponieważ oferuje piękne widoki, jest bezpieczna i gładka, co na początku ma duże znaczenie w jeździe z dzieckiem w przyczepce.
Dodatkowo ta dzisiejsza pogoda, taka wymarzona, wręcz idealna do tego typu aktywności sprawiła, że cała nasza trójka na swój sposób, tak po cichu śpiewała pod nosami: "w życiu piękne są tylko chwile".
Nie chcę też robić reklamy, ale polecam każdemu tę przyczepkę którą mamy dla Czarka, bo jest po prostu świetna.
Ps. Nie możemy się doczekać kolejnej przyczepkowej wyrypy z Czarkiem :-)))
ździsie:

moja ekipa

rower pociągowy

nowe doświadczenia rowerowe :-)

dumna mama asekurowała nas całą trasę




