Okolice Jeziora Lednickiego z tatą.
e tata dziś zmotywował mnie do jazdy, bo wycieczka była bardzo przyjemna, ze względu na kilka aspektów: pogoda, okoliczności przyrody i towarzystwo oczywiście.
Starałem się tak dobierać trasę, aby jak najmniej było asfaltów, tylko jazda polnymi, spokojnymi drogami, a jeśli już asfalty to tylko takie mało ruchliwe - a takich na wielkie szczęście w moich fyrtlach nie brakuje.
Tym sposobem zrobiliśmy sobie takie fajne kółko:
Na początek jazda w kierunki wsi Imielno, gdzie po drodze obserwujemy bociany i polne krajobrazy lipcowych zbóż.

Droga z Borówka do Nowej Wsi Lednogórskiej (gm.Pobiedziska).

Jedzie pociąg z daleka.....Tutaj akurat towarowy między Pobiedziskami, a Lednogórą.

bocian biały

Szutrem do Nowej Wsi Lednogórksiej (gm.Łubowo).

bociania rodzina

Tu pole, tam drzewko, tam łączka....ech pięknie!
Następnie przedostaliśmy się w okolice Jeziora Lednickiego, a konkretnie do wsi Dziekanowice, gdzie podjechaliśmy do restauracji "Karczma Na Lednicy", na terenie której znajduje się wybieg do dzikiej zwierzyny, wśród której można zobaczyć muflony, takie połączenie kozy z danielem :-))) Nigdy nie widziałem tego zwierza na żywo, a tutaj można bez problemu wjechać i zaobserwować co to tez za ciekawy stwór natury jest. Oprócz tego są także inne zwierzęta, jak np.bydło szkockiej rasy wyżynnej, owce, alpaki, króliki, osły, konie, kozy, pawie, gęsi, jakieś dziwne gołębie itd. Ale są także daniele, których zdjęcia często serwuję wam zdjęcia na moim blogu. Jednak tutaj chodzi sobie taki jeden albinos, którego na dziko ciężko można spotkać w lesie.

Fragment Jeziora Lednickiego w Dziekanowicach (gm.Łubowo).

Muflon

daniel albinos
Po odwiedzeniu Dziekanowic, kierujemy się z powrotem znów wśród polnych krajobrazów do miejsca, w którym rozjeżdżamy się każdy w swoje strony. a w międzyczasie takie obrazki:

Szuter w Moraczewie (gm.Łubowo).

Rozmowa z kotkiem :-)))

Ogórek, ogórek - zielony ma garniturek :-)
I to by było na tle dziś. Pozdrower.




