Okolice Jeziora Lednickiego z tatą.

Niedziela, 11 lipca 2021 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Gdyby nie poranny telefon taty, to pewnie w ogóle bym dziś na rower nie wyszedł, a tak to musiałem migiem zwlec się z wyra i w trybie przyspieszonym dokonać toalety i konsumpcji śniadania, aby potem wspólnie nakręcić przyjemne 4 dyszki po okolicach Jeziora Lednickiego, bo taki sobie obraliśmy wspólnie cel. Dobrze się stało, ż
e tata dziś zmotywował mnie do jazdy, bo wycieczka była bardzo przyjemna, ze względu na kilka aspektów: pogoda, okoliczności przyrody i towarzystwo oczywiście.
Starałem się tak dobierać trasę, aby jak najmniej było asfaltów, tylko jazda polnymi, spokojnymi drogami, a jeśli już asfalty to tylko takie mało ruchliwe - a takich na wielkie szczęście w moich fyrtlach nie brakuje.

Tym sposobem zrobiliśmy sobie takie fajne kółko:

Na początek jazda w kierunki wsi Imielno, gdzie po drodze obserwujemy bociany i polne krajobrazy lipcowych zbóż.

Droga z Borówka do Nowej Wsi Lednogórskiej (gm.Pobiedziska).


Jedzie pociąg z daleka.....Tutaj akurat towarowy między Pobiedziskami, a Lednogórą.


bocian biały


Szutrem do Nowej Wsi Lednogórksiej (gm.Łubowo).


bociania rodzina


Tu pole, tam drzewko, tam łączka....ech pięknie!

Następnie przedostaliśmy się w okolice Jeziora Lednickiego, a konkretnie do wsi Dziekanowice, gdzie podjechaliśmy do restauracji "Karczma Na Lednicy", na terenie której znajduje się wybieg do dzikiej zwierzyny, wśród której można zobaczyć muflony, takie połączenie kozy z danielem :-))) Nigdy nie widziałem tego zwierza na żywo,  a tutaj można bez problemu wjechać i zaobserwować co to tez za ciekawy stwór natury jest. Oprócz tego są także inne zwierzęta, jak np.bydło szkockiej rasy wyżynnej, owce, alpaki, króliki, osły, konie, kozy, pawie, gęsi, jakieś dziwne gołębie itd. Ale są także daniele, których zdjęcia często serwuję wam zdjęcia na moim blogu. Jednak tutaj chodzi sobie taki jeden albinos, którego na dziko ciężko można spotkać w lesie.

Fragment Jeziora Lednickiego w Dziekanowicach (gm.Łubowo).


Muflon


daniel albinos

Po odwiedzeniu Dziekanowic,  kierujemy się z powrotem znów wśród polnych krajobrazów do miejsca, w którym rozjeżdżamy się każdy w swoje strony. a w międzyczasie takie obrazki:

Szuter w Moraczewie (gm.Łubowo).


Rozmowa z kotkiem :-)))


Ogórek, ogórek - zielony ma garniturek :-)

I to by było na tle dziś. Pozdrower.






Komentarze (3)

Dobrze, że jest ktoś, kto czuwa, żeby przejażdżka się odbyła :)
Ekstra fotorelacja!

Kolzwer205 11:24 czwartek, 15 lipca 2021

Busik na ostatnim zdjęciu wygląda mi na starego volkswagena. Chyba ktoś sobie przerobił na kamper?

tanova 21:24 poniedziałek, 12 lipca 2021

Brawo dla taty! Jak zwykle :)

Fajna wycieczka, no i fajne miejsce z tymi zwierzakami.

Miałem ten honor, że widziałem muflony na wolności pod Poznaniem, ale chyba kiedyś u mnie się już dziwiłeś z tego powodu :) Jakby co zapraszam kiedyś na zachód, być może też będziesz miał to szczęście:

https://www.youtube.com/watch?v=GxVO3euLJqc

Trollking 20:35 niedziela, 11 lipca 2021
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!