dookoła PK Promno z tatą

Czwartek, 3 czerwca 2021 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Ten piękny, czerwcowy dzionek spędzony musiał być nie inaczej jak na rowerze. Wraz z tatą zgadaliśmy się na wspólne kręcenie po moich fyrtlach, a konkretniej to objechaliśmy Park Krajobrazowy Promno dookoła.
Choć większość trasy prowadziła asfaltowymi, komfortowymi drogami, to odcinki terenowe, mimo nierówności sprawiały nam większą przyjemność ze względu na walory krajobrazowe. Park Krajobrazowy Promno i jego otulina charakteryzuje się dość zróżnicowanym ukształtowaniem terenu i nie brakowało nam dziś widoków pofałdowanych zielonych pól, krótkich podjazdów i szybkich zjazdów, łąk i pastwisk czy dolinek ze stawkami oraz płynącymi rzeczkami. Było bardzo ciepło i kolorowo, że aż nie chciało się schodzić z siodełka. W dodatku grzejące dziś słonko skutecznie zarumieniło nasze blade ramiona, no bynajmniej moje, bo tata to jakiś taki opalony cały rok jest.
Na koniec odprowadziłem jeszcze tatę jakiś kawałek i wróciłem ostatnie 10km sam, ale muszę tu zaznaczyć drodzy przyjaciele, że brak regularnych wyjazdów rowerowych odcisnął na mojej formie swoje piętno - po przejechanych 50km mój organizm miał już dość i byłem zajechany jak kobyła w Zakopanym :-((( Tak to prawda niestety, nie będę kozaczył jak to dobrze się czuję....takie są fakty. Jak sobie pomyślę o czasach, kiedy 50km to była rozgrzewka dla mnie, a teraz ledwo wracam do domu, to trochę mi smutno. Ale nie ma to tamto, bo za parę miesięcy przyjdzie na świat mój potomek i o rowerze będę musiał zapomnieć na kilka lat, aby potem wrócić z potrójna siłą (Ania ja i oczywiście nasz Czarek) na polne ścieżki i wtedy to będzie dopiero radość :-)))

trasa:

a oto ździsie:

tata niczym Bruce Willis tylko z bananem :-)


Łąka nieopodal Starej Górki (gm. Pobiedziska).


Jagodno (gm.Kostrzyn Wlkp.)


i tyle go widzieliśmy......tego kozła znaczy się ;-)


Bajeczny szutr z Kociałkowej Górki do Starej Górki (gm.Pobiedziska).


Nieprawda że ładnie? Tutaj okolice małej wsi Buszkówiec (gm.Kostrzyn Wlkp.).


Widoczek w Glince Duchownej (gm.Kostrzyn Wlkp.).


Bryczka konna napędzana silnikiem o mocy jednego konia naturalnego.

Ale sobie łapy spaliłem dzisiaj, aż piecze :-) Pozdrower ludziska :-)



Komentarze (4)

No szkoda z tą formą też tak miałem naz początku roku.
Co do potomka jak Mój się rodził to dalej śmigałem i prawie nie odczułem różnicy sprzed, więc głowa do góry

Roadrunner1984 19:55 sobota, 5 czerwca 2021

Po kilku latach przerwy to dopiero będzie problem z krótszymi trasami, jak mówi @Trollking - przyczepka powinna znaleźć się obowiązkowo na wyposażeniu :)
Wspaniałe ujęcia z trasy!

Kolzwer205 01:59 sobota, 5 czerwca 2021

Jakie tam kilka lat? Kupujecie przyczepkę rowerową i widzę Was już niedługo po pojawieniu się Czarka na świecie razem na dwóch kołach :)

Fajnie, że tata w formie, Twoja się odbuduje :)

Ładne fotki, szkoda, że tak rzadko możemy je ostatnio u Ciebie widywać. Przynajmniej do pracy byś rowerkiem pojeździł :)

Pozdro serdeczne dla Ani i Ciebie!

Trollking 21:07 czwartek, 3 czerwca 2021

Piękna pogoda, piękne widoki. Taki qń to widok coraz rzadszy.

robd 19:02 czwartek, 3 czerwca 2021
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!