praca + motylek listopadowy

Czwartek, 12 listopada 2020 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km, dpd
Kiedy wracałem z pracy, po ciemku przez las, w snopie światła rzucanego przez moją lampę widziałem jakieś małe motyle. Tak to były, takie małe i miłe motylki listopadowe. Zrobiłem jednemu, takiemu delikwentowi zdjęcie, co by nikt nie pomyślał że naćpany jeżdżę ;-)


Komentarze (8)

Może miałeś motylki w brzuchu i jeden wyleciał? Wolę nie myśleć, którędy ...

tanova 18:38 niedziela, 15 listopada 2020

Ja bym uwierzył i bez zdjęcia - u mnie nawet teraz po nastawni latał pawik :)

Kolzwer205 11:05 niedziela, 15 listopada 2020

Moryl bomba. Wyszlo super

Roadrunner1984 18:19 sobota, 14 listopada 2020

Co trzeba brać żeby w nocy widzieć motylki?

strus 16:00 piątek, 13 listopada 2020

E, masz jakiś naćpany aparat! :)

Dołączam się do chóru - widziałem niedawno ważkę.

Trollking 22:04 czwartek, 12 listopada 2020

A może to motylek dorwał gdzieś sfermentowane jabłuszko... W sumie dzisiaj w centrum Poznania widziałem pszczołę.

kamilzeswaja 20:40 czwartek, 12 listopada 2020

Gdzie Ty tu widzisz jakiegoś motylka??? ;)

robd 20:23 czwartek, 12 listopada 2020

Ostatnio na wycieczce spotkałem ważkę, Ty za to motylka, przyroda głupieje :)

Marecki 19:25 czwartek, 12 listopada 2020
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!