praca + żurawie

Piątek, 6 listopada 2020 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km, dpd
Słońce dało dziś odpocząć od siebie i od razu zrobiło się tak, jak w listopadzie być powinno, czyli szaro, chłodno i ponuro - klasyk.  Jadąc z powrotem zahaczyłem trochę o las i Jezioro Kowalskie, gdzie kolory jesieni nieco poprawiły mi humor.
Tydzień roboczy zaliczony i co cieszy 4/5 dni dojazdów rowerem :-) Teraz mam już weekend i jak pogoda pozwoli pojeżdżę sobie w ciekawszych celach.

tymczasem ździsie:

Cmentarzysko beemek w Janikowie (gm.Swarzędz)


Jezioro Kowalskie


Nie wszystkie liście jeszcze spadły.


Ols nad rzeką Główną płynąca w okolicy osady Kuracz (gm.Pobiedziska).


Para żurawi z młodym.


młody jeszcze nie opierzony do końca


2 kilo gruntu na kołach :-)

Komentarze (6)

U mnie piękne widoczki , u Ciebie piękne żurawie. pozdrawiam

Hasky05 15:58 wtorek, 10 listopada 2020

Fajne autka, niektóre nawet mają kierunkowskazy - ino po co? hmmm?? :D

Lapec 07:53 wtorek, 10 listopada 2020

U mnie żurawi w zimie sporo, wszak lubuskie to dośc ciepły zimowo miesiąc. U mnie wciąż sporo liści, 90 % złotego koloru.

Marecki 14:22 sobota, 7 listopada 2020

Zabrakło słowa "okazję" pomiędzy "kiedyś" a "takie" :)

Trollking 22:29 piątek, 6 listopada 2020

Żurawie zimujące w Polsce (bo już raczej nie odlecą) - to jest dopiero rarytas. Może i ja będę miał kiedyś takie spotkać, na razie zazdro :)

Brawa za determinację i klimatyczną fotę z rzeką Główną. Mniam :)

Myślałem, że pierwsze zdjęcie to podsumowanie sytuacji politycznej w Polsce :)

Trollking 22:28 piątek, 6 listopada 2020

Widać, że barwna jesień już przeminęła, na drzewach już niedobitki liści, które pewnie prędzej spadną, niż zmienią kolory. Ekstra żurawie trio!

Kolzwer205 17:11 piątek, 6 listopada 2020
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!