smutek (*)

Sobota, 20 czerwca 2020 · Komentarze(6)
Kategoria 1-40 km
Tytuł niestety nie bije radością, której chciałoby się doświadczać podczas każdej wycieczki rowerowej. Czasami zdarza się po drodze takie "coś", co powoduje smutek. Tym czymś było dziś dla mnie to:

;(((

Zdjąłem jeszcze ciepłego biedaczka z drogi i zaniosłem pod drzewo, ukulałem go w kłębek - niech mu chociaż w kocim raju samochody nie jeżdżą :((((

Trasa wiodła następująco:
Wspólnie z Anią zrobiliśmy kółko, zahaczając o Jezioro Lednickie i wsie gminy Pobiedziska. Pogoda zwiastowała deszcz, jednak udało się pokręcić o suchej nitce.
Oto zdjęcia z trasy:

Szuter z Gołunina do Imielna (gm.Pobiedziska).


Spokój nad Jeziorem Lednickim.


Wiatraki w Moraczewie (gm. Łubowo).


Droga polna z Moraczewa do Węglewa (gm.Pobiedziska).


czerwiec


zając szarak

Komentarze (6)

Bidulek :(
Piękne makowe pole.

Kolzwer205 09:55 wtorek, 23 czerwca 2020

Kurcze, każdego zwierzaczka szkoda. Zastanawiam się czasami czy to ich wina, czy kierowców. Choć najwyższą cenę płacą one...

robd 19:02 poniedziałek, 22 czerwca 2020

Maki cudowne, biedny kotek....

sikorski33 10:09 poniedziałek, 22 czerwca 2020

Serce mi się kraja jak widze stukniętego zwierzaka, a kota tym bardziej, bo sam do niedawna miałem kotkę w domu. Ładne polne fotki, za zajączkiem pościg był ? :)

Marecki 16:45 niedziela, 21 czerwca 2020

Biedny kiciuś.

tanova 09:05 niedziela, 21 czerwca 2020

Aj... szkoda malucha... :/ Pytanie czy to tylko jego dziecięca nieuwaga, czy ludzka brawura... Dobrze, że zrobiłeś mu choć symboliczny koci pogrzeb. Faktycznie smutek :(

Mimo wszystko to i tak lepsze niż doznania mojego dobrego kumpla ze szkoły, który na szczycie Kapelli pod Jelenią Górą bawił się z kotkiem, a gdy wracał tą samą drogą to z tego samego kotka był już tylko placuszek :/

Trollking 20:44 sobota, 20 czerwca 2020
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!