Bieliki, sarny, daniele - Puszcza Zielonka z tatą.

Niedziela, 5 stycznia 2020 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Wycieczka do Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka, w pięknej pogodzie i towarzystwie taty.
Dziś będzie ciekawie, bo zupełnie nam się przyfarciło podczas wycieczki z obserwacją zwierząt. Ale jakich zwierząt! Otóż nad Jeziorem Kowalskim wypatrzeliśmy z tatą 3 bieliki. Tak właśnie to były nasze piękne, dostojne i największe ptaki drapieżne, jakie można w Polsce zobaczyć. Wygląda na to, że nad zalewem uwiły sobie gniazdo. Krążyły nad naszymi głowami, a mi się ręce trzęsły z zimna i zachwytu podczas robienia im zdjęć (pewnie dlatego zdjęcia wyszły marnej jakości).
Następnie przemknęliśmy już do lasów Zielonki, gdzie spotkaliśmy na drodze stado saren, danieli i ludzi na rowerach, a konkretnie Piotrasa z Norbertem - taki zupełny spontan :-)

Choć rano trochę przymroziło, nam jechało się komfortowo, bo byliśmy odpowiednio ubrani. Poza tym było bezchmurne niebo i jak zwykle towarzystwo taty jest jak zawsze świetne.

trasa:

ździsie:

W Bugaju stoi taki oto MACK.

Bieliki spotkane nad Jeziorem Kowalskim:






Potem jazda przesmykiem do lasu, a tam:

Jezioro Kowalskie


sarny w Jerzykowie


Wzniesienie terenu w Kowalskim. Ps. widzisz sarnę na tym zdjęciu?


Przyłóż nos do głośnika, podgłośnij, weź wdech i powiedz co poczułeś (aś)? ;-)



stado danieli


Pod tym świerkiem zrobiliśmy sobie przerwę na herbatę z termosu, czekoladkę i zdjęcie.


Piotras z Norbertem też dziś kręcili po lesie.

Krótkie przemyślenie Grigora:
Często słyszę na blogu, że ja to mam szczęście do spotkań ze zwierzętami. Odpowiem tylko, że wcale nie mam szczęścia, a jeśli je mam to w takim samym stopniu jak każdy inny, albo po prostu nie mam pecha :-) Kluczem do braku pecha jest u mnie - ROZGLĄDANIE SIĘ.
Moim głównym celem w jeździe rowerem było, jest i zawsze będzie poznawanie świata, czyli jak to ładnie się zwie - rekreacja, a nie tylko i wyłącznie aspekt sportowy, choć i ten jest jego nieodłącznym elementem.
Chcesz mieć jeden z drugim takie jak ja obserwacje zwierząt na wycieczce? To zdejmij wzrok z przedniego koła, troszkę wyluzuj i się  porozglądaj, a z pewnością wyhaczysz coś co Cię zainteresuje, a i przy okazji troszkę urozmaici wspomnienia z wypadów na dwóch kołach.

No a jeśli jesteś już wyluzowany i się rozglądasz i nadal mimo to, żadnych zwierząt nie widzisz, to rzeczywiście masz pecha :-)

pozdrower

Komentarze (5)

Bieliki przepiękne. Obserwuj je tam proszę częściej, sprawdź czy są na stałe, bo to cenne info :)

Przemyślenie prawdziwe. Choć sprzęt do robienia zdjęć też - tak jak napisał kolega Strus - ma tu niebagatelne znaczenie. Komórką bez dobrego zooma można jedynie pomarzyć o przyzwoitych fotach znienacka :)

Ale, lekko ripostując, nie da się ukryć, że wiesz, gdzie być w danym momencie. Masz ten dar, piszę to z pełną odpowiedzialnością :)

Trollking 22:27 poniedziałek, 6 stycznia 2020

Faktycznie, sporo zwierzyny Ci się trafiło. Prawda jest taka, że jest jej chyba coraz więcej.

robd 10:26 poniedziałek, 6 stycznia 2020

Grzesiek, w 100% masz rację co do tego rozgladania - znam to i są efekty :)

JPbike 21:13 niedziela, 5 stycznia 2020

Mimo wszystko zwierząt w Twoich rejonach jest dużo. W Nadleśnictwie Gniezno o spotkaniu z takim danielem można pomarzyć, ale bieliki ostatnio dosyć liczne się zrobiły.

sebekfireman 16:44 niedziela, 5 stycznia 2020

Zwierzęta często widzę podczas kręcenia rundek ale ciężko im zrobić dobrą fotkę używając smartfona

strus 15:23 niedziela, 5 stycznia 2020
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!