na 2 fronty

Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło...
Ponieważ, gdy wróciłem do domu, na rower szykowała się właśnie Ania :-)
Z Anią jechaliśmy po płaskim i równym, dlatego napęd gdy tylko nie za mocno naciskać na pedały w ogóle nie przeskakiwał. A trasa jaką zrobiłem wespół z Anią, to Jezioro Lednickie dookoła.
Nie ma to tamto - dziś zamawiam nowy napęd do zimówki.

Kolorowy budynek Muzeum Pierwszych Piastów Na Lednicy w Dziekanowicach.

Widok na Ostrów Lednicki.

Dwóch śmiałków zażywa kąpieli w Jeziorze Lednickim.

Na drodze Siemianowo - Waliszewo.

Ania & Grigori

Jezioro Lednickie - widok z Imiołek.

Krowy w gorczycy w Latalicach.

Listopadowe żniwa kukurydziane w Węglewie.




