Dziewicza Góra

Niedziela, 13 października 2019 · Komentarze(9)
Kategoria 40-100 km
Wczoraj była północ PK Puszczy Zielonki, to dziś dla odmiany południe. W tej właśnie części parku leży najwyższe wzniesienie terenu o nazwie Dziewicza Góra i wysokości 143 m n.p.m. i dodając jeszcze 40 metrów wieży widokowej na szczycie, daje nam piękny widok na okolicę w promieniu 50 km.

Dziś oprócz rzecz jasna Ani, towarzyszył nam mój brat Wojtas. Piękna pogoda i miłe towarzystwo zmobilizowały go do przejażdżki. Ale najpierw musiałem z Anią podjechać do Wierzonki, skąd już we trójkę ruszyliśmy, terenowymi fyrtlami na Dziewiczą Górę. Po drodze dużo żartów, śmiechu, ale też ostry podjazd na sam szczyt - dobre kilkaset metrów, po szutrowej drodze o nachyleniu gdzieś +- 8 procent dało nam niezły wycisk. Potem czekała główna atrakcja - wejście na wieżę widokową.
Z wieży można podziwiać okolicę z góry. Niestety wisiała dziś w powietrzu mgła ograniczająca dalekie obserwacje, ale panorama była i tak satysfakcjonująca.

Na koniec Wojtas odprowadził nas spory kawałek i podziękowaliśmy sobie za wycieczkę i już we dwójkę z Anią obraliśmy kurs na Pobiedziska. Jadąc polnymi ścieżkami zwróciliśmy uwagę na tysiące biedronek, które nawet w locie obsiadały nas chmarami. Poza tym piękna złota jesień trwa nadal, co można zobaczyć w mojej galerii.

Ale tymczasem trasa:
.
A oto, co dziś widziałem i chcę się podzielić:

Przeprawa przez rzekę Główną w Kuraczu. Cieszy podwyższający się stan wody. Jeszcze niedawno, woda tutaj stała, a dziś płynął strumień.


Jezioro Kowalskie - w tym miejscu jakieś 15 lat temu się kąpałem na plaży. Dziś woda jest zanieczyszczona, a plaża zarosła trzciną.


Złota jesień na drodze Barcinek - Wierzonka.


Jesień we Wierzonce.


Ania & Wojtas no i ja pośrodku ;-)


Dziewicza Góra coraz bliżej.


Te kolory aż raziły dziś w oczy. Droga leśna Kicin - Dziewicza Góra.


Ostry i długi podjazd na Dziewiczą Górę.


Jej wysokość wieża widokowa na Dziewiczej Górze.

Kilka widoków ze szczytu proszę:

Widok w kierunku północnego wschodu. Na pierwszym planie wieś Kliny.


To białe duże coś, to fabryka Solaris w Bolechowie.


Puszcza Zielonka to las po horyzont.


centrum Poznania


Mniej więcej pośrodku jest Wierzonka, a na horyzoncie te białe punkty to Pobiedziska.


W Mielnie czas na żniwa kukurydziane.


Tutaj jadłem jabłka z przydrożnej jabłonki - smak niepowtarzalny.


Droga do Kołatki pomalowana barwami jesieni. Dodatkowo pole kwitnącej gorczycy dodaje uroku.

Takie cuda amerykańskiej motoryzacji spotkaliśmy w Jerzykowie:

Ford & Buick


Buick & Ford

Super to był weekend rowerowo i pogodowo. Dziękuję, pozdrawiam i zapraszam jeszcze na bloga Ani - TUTAJ.



Komentarze (9)

Po prostu...Pięknie:)

jelon85 09:35 środa, 16 października 2019

Panie Jurku - Odnośnie jabłoni, to bardzo cenna wiedza. Droga przy której ona rosła, była kiedyś ważniejszą trasą, łączącą Pobiedziska z Owińskami, bądź Murowaną Gośliną - pewnie nie raz jeden podróżny zatrzymał się na jabłko z tego właśnie drzewa. Zresztą jak widać, teraz kiedy mamy inne czasy, taki jeden rowerzysta zatrzymuje się i korzysta z darów przydrożnej jabłonki, co jest dowodem na Pana słowa, że te drzewa nie były sadzone przypadkowo.

Jeśli o tablice rej. chodzi, to zamazuję profilaktycznie bo się nie znam na prawie :-)

Trollking - Raczej mgła. Ziemia parowała przy temperaturze powyżej 20*C, kiedy ostatnio napadało sporo wody. Smog pewnie też jest, ale raczej nie nad PK Puszczą Zielonką.

grigor86 20:41 wtorek, 15 października 2019

Fajna wycieczka po "Twoim", czyli "Waszym" fyrtlu. Do tego nawet sentymentalna :)

Ciekawe, czy to mgła, czy już pierwsze smogowanie?

Trollking 22:04 poniedziałek, 14 października 2019

Już nie taka dziewicza :D ale widoki już wam znane ale mnie się nie nudzą :D

Roadrunner1984 19:28 poniedziałek, 14 października 2019

Dlaczego u ciebie są ładniejsze zdjęcia niż u Ani? a wycieczka ta sama.

strus 17:06 poniedziałek, 14 października 2019

Drzewa owocowe przy polnych drogach rosną nieprzypadkowo !
Miałem kiedyś kolegę który jako hobbysta je "inwentaryzował". Nanosił na swoją prywatną mapę Polski.
Według niego (I ja się z tym zgadzam.) sadzono je z rozmysłem. By wędrowcy a takich kiedyś przecież nie brakowało mogli w "kryzysowych" momentach mieli czym się posilić.
To dobrze świadczy o naszych przodka !

Sam kiedyś korzystałem.A była to chyba 1/3 mojej diety kiedy jechałem własnie takimi drogami wzdłuż zachodniej granicy !

Nie wiem jak to się ma prawnie. Ale chyba nie ma potrzeby zakrywania nr rejestracyjnych na zdjęciach bo to nr taki sam jak reklama np. firmy z nr maila czy telefonu.
To informacja publiczna !

Jurek57 16:52 poniedziałek, 14 października 2019

Szkoda, że przydrożne jabłonki są coraz rzadszym widokiem...

malarz 04:05 poniedziałek, 14 października 2019

Piękna wieża , no i piekna jesień.

robd 19:50 niedziela, 13 października 2019

Dziewicza Góra - prawie jak Jungfrau w Szwajcarii. Piękne kolory jesieni i bardzo miła wycieczka w gronie bliskich.

tanova 19:30 niedziela, 13 października 2019
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!