praca + wieczorna przejażdżka z Anią

Poniedziałek, 7 października 2019 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km, dpd
Dziś wyjechałem już do pracy Feltem zimowym, którego sobie ładnie serwisowałem w weekend. Nie był specjalnie zajechany, ale trochę rzeczy musiałem naprawić. Luz w tylnej piaście, regulacja przedniego hamulca, wymiana klocków i regulacja tylnego hamulca, regulacja obydwu przerzutek, czyszczenie łańcucha oraz montaż błotników i oświetlenia. Jak na razie wszystko jest ok i ogłaszam uroczyste otwarcie sezonu jesienno - zimowego u mnie.

Jeśli o jazdę chodzi, to takie poranki jak dzisiejszy lubię. Te prawie 0*C, mgłę i zero wiatru. Wydaje się, że jedzie się szybko, bo mało co widać. Jednak mnie widać, bo mam teraz tą mocną lampkę z tyłu, która nawet we mgle razi w oczy - serio!
Załapałem się też na piękny wschód słońca.
Po pracy szybka strzałka do domu, najszybszym wariantem, bo tam czekała mnie kolejna wycieczka tego dnia. Tym razem w towarzystwie Ani, która chciała przetestować działanie nowego oświetlenia w swoim rowerze.
Można powiedzieć, że dziś byłem od rana do nocy na rowerze, z kilkoma przerwami na pracę i obiad :-)

ździsie:

wschód słońca


Maszyna do trudnych warunków jesienno - zimowych gotowa do jazdy.


Ania razi w oczy nocą.

Komentarze (3)

Wschód mega!
Niestety, ale nadchodzi trudniejsza część roku dla rowerzystów.

malarz 04:00 wtorek, 8 października 2019

Wschód przepiękny!

Ani nie da się nie zauważyć z tą latarnią pod siodłem - i o to chodzi :)

Też nie przepadam za tym okresem, ale... będzie gorzej. Więc chyba jest mimo wszystko optymistyczny :)

Trollking 21:53 poniedziałek, 7 października 2019

Nie specjalnie przepadam za tym okresem jesienno-zimowym. Ale jeździć TRZEBA! :)

robd 20:41 poniedziałek, 7 października 2019
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!