praca + lis

Czwartek, 3 października 2019 · Komentarze(9)
Kategoria 40-100 km, dpd
Do pracy standard asfaltem i oprócz tego, że było zimno, bo 5*C, to nic ciekawego.
Po pracy natomiast urozmaiciłem sobie trasę, jadąc w większości terenem, swoimi ulubionymi ścieżkami. W lesie, na polu choć brudno, to dla mnie bez porównania więcej radości.
Miałem bliskie spotkanie z liskiem w pewnym ciemnym lasku nad rzeką Główną. Piękny zdrowy samiec dosłownie wybiegł mi przed koło, gdy jechałem singlem. Nie bał się mnie. Jechałem powolutku, a on zatrzymywał się co chwilę, jakieś 10 metrów ode mnie i widziałem jak wytęża nozdrza, aby wyczuć intruza Grigora. Wbiegł po chwili w las, a mi udało się nawet jakieś zdjęcie mu zrobić. Jest zamazane, ale jest :-)))

ździsie:

droga leśna Wierzonka - Barcinek


Rzeka Główna w pewnym lesie.


Lis towarzysz :-)

Komentarze (9)

Takie spotkania są najlepsze. Ja w tym roku nie mam szczęścia do lisów

Kuba7033 13:45 sobota, 5 października 2019

Ale cudne barwy jesieni

tanova 20:01 piątek, 4 października 2019

Jednak jesień jest piękna, do tego lisek pozował do zdjęcia... ;)

sikorski33 16:19 piątek, 4 października 2019

Jesteś pewien że to lis, a nie jakiś rekordowy okaz grzyba? :P

sebekfireman 08:30 piątek, 4 października 2019

Piękne fotografie! :)

malarz 05:05 piątek, 4 października 2019

w lesie zaczyna się robić fajnie kolorowo. tylko ten deszcz trochę ostatnio przegina....

tony1974 18:49 czwartek, 3 października 2019

Pięknie zaczyna się robić w lesie. Pierwsza fotka cudna.

robd 18:49 czwartek, 3 października 2019

Musiałem się nieźle wpatrzyć, żeby go zauważyć :)

Ale foty generalnie bajkowe.

Trollking 18:44 czwartek, 3 października 2019

Kilka lisów widziałem ale żaden nie chciał pozować do zdjęcia.

strus 18:42 czwartek, 3 października 2019
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!