praca + lis
Po pracy natomiast urozmaiciłem sobie trasę, jadąc w większości terenem, swoimi ulubionymi ścieżkami. W lesie, na polu choć brudno, to dla mnie bez porównania więcej radości.
Miałem bliskie spotkanie z liskiem w pewnym ciemnym lasku nad rzeką Główną. Piękny zdrowy samiec dosłownie wybiegł mi przed koło, gdy jechałem singlem. Nie bał się mnie. Jechałem powolutku, a on zatrzymywał się co chwilę, jakieś 10 metrów ode mnie i widziałem jak wytęża nozdrza, aby wyczuć intruza Grigora. Wbiegł po chwili w las, a mi udało się nawet jakieś zdjęcie mu zrobić. Jest zamazane, ale jest :-)))
ździsie:

droga leśna Wierzonka - Barcinek

Rzeka Główna w pewnym lesie.

Lis towarzysz :-)




