praca + kawa z Piotrasem
Ale na szczęście praca się kończy i można znów wsiąść na rower :-))) Radość była o tyle większa, że w drodze powrotnej postanowili towarzyszyć mi: Ania oraz Piotras! Skubańce umówili się za moimi plecami. Szczęście posiadać takich skubańców, ponieważ kiedy się już spotkaliśmy, to zapomniałem o męce 8 godzin tyry i nie wiadomo kiedy, trzeba było przybić z Piotrasem pożegnalną pionę. Ale zanim to nastąpiło wstąpiliśmy na pyszną kawę i eklera w Piekarni i Cukierni Pod Strzechą w Biskupicach Wielkopolskich. Było smacznie i przyjemnie i powiem na koniec: takie powroty z pracy mógłbym mieć codziennie.
Dziękuję Ani i Piotrasowi, że zechcieli taką niespodziankę mi dziś sprawić.
ździsie:

Jazda do pracy. Bugaj ok. 7:20 i niecałe 9*C w gęstej mgle.

Kawa w "Pod Strzechą" Biskupice Wlkp. polecam.

To my

Powrót przez Kaczynę do Pobiedzisk.
Ps. Zobaczcie jak Piotras bawi się w górach na zjazdach! Tutaj




