Pożegnanie lata. Gmina Pobiedziska, Łubowo i Kiszkowo.

Niedziela, 22 września 2019 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Wreszcie pojeżdżone z Anią. Mieliśmy trochę czasu od rana, więc jazda na rowery, aby pożegnać lato. Plan był taki, by udać się w kierunku Jeziora Lednickiego, dlatego wyszła nam taka oto trasa:

Lato pokazało ostatniego dnia klasę i było naprawdę ciepło, że aż musieliśmy się rozbierać. Ja jechałem na krótko - zupełnie jak latem właśnie.
Bardzo przyjemna wycieczka, obfitująca w fajne widoki i kilometry babiego lata wiszącego na rowerach i ubraniach :-)

Zdjęcia niech dopowiedzą resztę:

asfalt Główna - Węglewo


Po kilku kilometrach jazdy musieliśmy się rozbierać. Słonko ładnie przygrzewało. Tutaj pole w Węglewku.


Szuter Węglewko - Lednogóra


Wspólne zdjęcie nad Jeziorem Lednickim w Lednogórze.


Drewniana stodoła w Skrzetuszewie.


Kwitnąca na żółto gorczyca przypomina wiosnę.


Amerykańska ciężarówka International w Sławnie. Robi wrażenie.


Lew na jednej z posesji w Sławnie też robi wrażenie :-))))


Czołowe drapieżniki polskiej wsi :-))))


Sielski widok w Sroczynie.


Na polach burakobranie. Specjalna maszyna najpierw nabiera z kupki buraki, potem je czyści i na końcu ładuje na ciężarówkę.


Prawie jak pustynia - Gniewkowo.


Ania jak zwykle zadowolona :-)

Koniec lata kochani. Teraz pora witać jesień - moim zdaniem najlepsza pora roku na rower, a jak to wyjdzie w praktyce to się okaże :-)


Komentarze (6)

Super fotki. Jak patrzę na Twoje trasy brakuje mi MTB, bo na moim gravelu w takich terenach jest konkretna trzęsiawka :D Coś czuje, że za rok trzeba będzie zmienić gravela na MTB i szosę - to chyba najbardziej praktyczne zestawienie.
Fotka z nad jeziora na profilove, a lew nawet lepszy od tego z Tarnowa Podgórnego! :D

ekarol 06:22 poniedziałek, 23 września 2019

Zakochańce, super wygladacie. A 1 fota to zyleta.Jestem w szoku tego kontrastu. Pozdrooooo

Roadrunner1984 21:28 niedziela, 22 września 2019

To wspólne zdjęcie dajcie na profilowe, jak już założycie jednego wspólnego BS-a :) Świetnie wyszło.

Lew - "rzeźbiarz" płakał, jak tworzył. A odbiorca - jak płacił :) Ale oryginalny za to jest, nie da się ukryć :P

Trollking 20:26 niedziela, 22 września 2019

Pogoda dzisiaj dopisała, choć tam gdzie jeździłem wiatr, którego miało nie być, jednak był i musiał poprzeszkadzać jak to wiatr.

montana21 20:10 niedziela, 22 września 2019

Pięknie dziś, ani jednej chmurki na niebie.

robd 19:49 niedziela, 22 września 2019

Lew mnie totalnie rozbroił ;-)))

tanova 19:26 niedziela, 22 września 2019
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!