Sudety Zachodnie. Kowary, Karpacz - dzień 2/6

Wtorek, 16 lipca 2019 · Komentarze(7)
Drugiego dnia pojechaliśmy nieco wyżej. Głównymi przystankami po drodze były Kowary i Karpacz. Jak zwykle dużo podjazdów, ale i zjazdów. Wiele pięknych widoków, górskich dróg rowerowych i przełęczy. Każdy kto był w Karpaczu, powie że to pięknie usytuowana miejscowość.  Zwiedziłem Karpacz na rowerze i z tej perspektywy podobało mi się bardziej, choć lekko nie było.

Trasa wycieczki:

W drodze do Kowar i Karpacza, kierowaliśmy się szlakami rowerowymi i po drodze cieszyliśmy oczy takimi widokami:

sudecka architektura


Wzgórza Karpnickie


wypas bydła


Widok na Śnieżkę z Krogulca.


Kowary


Widoki z drogi rowerowej Kowary - Karpacz.


Karpacz


Krucze Skały w Karpaczu


W centrum Karpacza jak zwykle gwarnie.


Śnieżka robi wrażenie. Widać ją zewsząd.


schronisko na szczycie Śnieżki


pałac w Mysłakowicach

Wpis Ani - TUTAJ

Komentarze (7)

Śmigałem wszędzie, tylko nie wokół straganów. ;)
Inna sprawa, że na szybkich zjazdach niełatwo nawiązuje się nowe znajomości. ;))

mors 22:48 niedziela, 21 lipca 2019

Mega fotyyyy

Roadrunner1984 20:45 niedziela, 21 lipca 2019

mors - Pewnie gdzieś się minęliśmy, jednak w natłoku turystów, straganów i innych przeszkadzaczy trudno byłoby się dostrzec nawzajem - chyba, że na monocyklu śmigałeś. :-)

grigor86 20:32 niedziela, 21 lipca 2019

To jest co prawda druga część serii, ale bez związku z pierwszą, śmiało można czytać. Spodoba się.

Czekam niecierpliwie na dalsze relacje! :)

Trollking 20:22 niedziela, 21 lipca 2019

Ciekawe, czy się nie mijaliśmy ;) (też tego dnia byłem w Karpaczu i okolicach). :)

mors 20:20 niedziela, 21 lipca 2019

Trollking - Masz rację z tym Karpaczem - ja bym porównał Karpacz do nadmorskiego Mielna latem. Z tą różnicą, że w Mielnie raczej ciupagi nie kupisz, a w Karpaczu bursztyn już tak.

A za polecenie książki dziękuję - zapisuję sobie w "do przeczytania".

grigor86 20:19 niedziela, 21 lipca 2019

Karpacz latem raczej omijam, bo to nie na moje nerwy, Szklarska jest ciut spokojniejsza, choć też bez szaleństw :) Dobrze, że jest Śnieżka i nie trzeba patrzyć na ludzi :)

Skoro już byłeś w Kowarach, to polecam Ci książkę Wojciecha Chmielarza "Farma lalek" - znakomity kryminał, który dzieje się właśnie tam, tyle że nazwa nie jest podana wprost. Odnajdziesz tam kilka miejsc, na które zerkałeś :)

Trollking 20:02 niedziela, 21 lipca 2019
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!