Czerwcówka 2019. dzień 3/3 gmina Pszczew i Kwilcz
trasa:
Odwiedziliśmy Pszczew w woj. lubuskim jadąc malowniczym terenem, z licznymi jeziorami i lasami. Przejechaliśmy przez wiele malowniczych wiosek jak np. Prusim, gdzie nad Jeziorem Kuchennym leży ciekawie utrzymany skansen olenderski.
Poza tym sporo mieliśmy tego dnia zjazdów i podjazdów, gdyż miejscowości położone są na pojezierzu, gdzie dawno temu cofający się lądolód pofałdował z lekka płaszczyznę.
Tak to wyglądało:

Przyjemny szuterek w okolicach wsi Gorzycko Stare.

Uliczka w Pszczewie.

Uroczy Rynek w Pszczewie.

Pszczew - widok z Góry Sznekowej na Jezioro Kochle.

W Pszczewie przy Jeziorze Kochle młode łabędzie wylegują się na środku ścieżki, nic sobie nie robiąc z obecności ludzi.

Zastava 1100p spotkana we wsi Silna. Produkcja 1973-83. FSO.

Ania jest silna!

Takie widoki po drodze były częste. Tutaj okolica wsi Świechocin.

Wieża widokowa w Świechocinie.

Widok z wieży obserwacyjnej w Świechocinie na wieś Świechocin.

Widok z wieży obserwacyjnej w Świechocinie na okoliczne lasy.

Taki widok w okolicy Łowynia.

Skansen w Prusimiu - spichlerz.

Skansen w Prusimiu.

Jezioro Kuchenne w Prusimiu.

Miłe dla oka krajobrazy w okolicy wsi Kamienna.

Piękne krajobrazy ale także i piach pod kołami.

Na polnych drogach pierwszeństwo mają traktory :-)

Na szlaku trafił się nam także wąwóz długi na kilkaset metrów.

Były też moje ulubione konstrukcje metalowe na polach :-)

Ostatni terenowy podjazd w pięknej scenerii i zawitamy w Międzychodzie, skąd już blisko do mety.
Wyjazd obfitował w ciekawe miejsca i nowe tereny. Wszystko się udało i wypoczęliśmy na rowerach w 100%. Najbardziej cieszy nas możliwość poznawania zupełnie nieznanych miejsc. Wyjazd rowerem w celu odkrywania jest cudownym doświadczeniem i zachęcam do tego typu sportu. Polska jest piękna i za każdym razem - wyjazdem się to potwierdza.
Oto wpis Ani z jej perspektywy: TUTAJ




