praca
Poza tym miałem dziś kryzysowy powrót. Wlekłem się jak mucha w smole. Dopiero jadąc w tak wysokiej temperaturze, po pracy, uświadomiłem sobie, że te 20km to jest kawał drogi jednak.

dwór we Wierzenicy

Kosil bym tam trawę hehehh. Pozdro
Roadrunner1984 18:04 sobota, 8 czerwca 2019
Dwór w jakimś wiktoriańsko-polskim stylu :P A dojazdy do tyry mają to do siebie, że się faktycznie nie chce jechać :/
marcingt 11:51 czwartek, 6 czerwca 2019
No, tak właśnie napisałem. 20km dojazd i 20km odjazd :) - widzę po wpisach. Właśnie owe 8 godzin bardzo ogranicza jeżdżenie. Ja już jestem w tej komfortowej sytacji, że mam czas... ;)
robd 21:17 środa, 5 czerwca 2019
No właśnie, dwór jak z Pana Tadeusza ...
montana21 20:51 środa, 5 czerwca 2019
robd - 20 w jedną stronę. A przyjemność to bym miał, gdybym nie musiał robić 8 godzinnej przerwy pomiędzy :-)
grigor86 20:29 środa, 5 czerwca 2019
Dogodzisz, dogodzisz, po prostu zapewniając temperaturę umiarkowaną, maksymalnie leciutki deszczyk, słońce nienachalne oraz słaby wiatr :)
Trollking 20:28 środa, 5 czerwca 2019
Dwór jak Soplicowo, a warunki... ech :/
Ech... Nie dogodzisz tym ludziom.Jest słońce - chcą deszczu, leje deszcz- chcą słońca :)
robd 20:09 środa, 5 czerwca 2019
No 20km na codzienne dojazdy, to faktycznie kawałek. Ale za to jaka przyjemność...