praca + drugi laczek

Środa, 29 maja 2019 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km, dpd
Coś dziś chłodem zawiewało od rana. Tak zawiewało, że mi tak ładnie włosy na rękach stały. Świecące słońce nie dawało rady i musiałem deptać ostro żeby się rozgrzać. Do pracy dojechałem szybko, ale na finiszu złapałem laczka! To już drugi w tym tygodniu. Idę na rekord. Przyczyną okazała się być wada techniczna dętki tzn. ona była po prostu ch....wa!
Humor poprawiła mi po pracy Ania, która znowu dziś postanowiła odprowadzić mnie do domu i dlatego powrót przebiegał bardzo miło i bez laczków :-)


Elf sunie do Pobiedzisk

Komentarze (8)

kiedyś miałem w ciągu 2 tygodni 3 laczki w tym samym kole. okazało się, że w oponie siedział jakiś kolec który nie był widoczny i atakował dętkę dopiero podczas jazdy :)

tony1974 06:56 piątek, 31 maja 2019

Ja w tym roku tez już złapałam drugiego "laczka"....

Nefre 07:38 czwartek, 30 maja 2019

Nie chcę siać defetyzmu ale czasem takie notoryczne łapanie kapci może też być objawem pęknięcia obręczy .... Ogólnie to polecam tubelesy. Trzeba się z tym namęczyć ale potem całe lata tylko się leje mleko i się jeździ bez kapcia.

tmxs 21:01 środa, 29 maja 2019

Ja miałem jesienią taką czarną serię- chyba 4-5 laczków w ciągu 2 tygodni. Wcześniej kilkanaście tysia bez przygód. Musisz to przetrwać, potem będzie spokój :)

robd 20:58 środa, 29 maja 2019

Trollking - Nie posiadała wychwytu kołkowego na sztywnym balansie, który jest niezbędny do utrzymania ciśnienia wstecznego w przyczłapach do bulgulatora. Lub prościej - tania była :-)

grigor86 20:54 środa, 29 maja 2019

Też ubrałem dziś jesienną bluzę. Przecież mamy prawie lato :)

No i tak, wiało... Nic nowego :/

Po czym się ocenia wspomnianą "cechę" dętki? :)

Trollking 20:25 środa, 29 maja 2019

Chłodno dlatego ja dziś pojechałem w długich portkach i bluzie.

strus 19:54 środa, 29 maja 2019
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!