Puszcza Zielonka
Mimo 15*C ubrałem krótkie gacie i potem tego nie żałowałem, bo jazda po leśnych drogach wyciskała z nas siódme poty, tyle było sypkiego piachu. Jechało się po tym ciężko, czasem nawet koło zakopywało się po całe obręcze. Kurzyło się wszędzie, a nasze rowery i czarne buty posiwiały od brudu. Przez cały czas lekko kropiło, a po powrocie rozpadało się całkiem przyzwoicie. Jest szansa, że deszcz skróci trochę tę suszę.
ździsie:

w lesie piach i kurz

pokonywanie przeszkód

Jezioro Kołatkowsko - Stęszewskie

bór sosnowy z jagodowym runem

prawdopodobnie hacjenda dzięcioła

para żurawi
Miło spędzona niedziela. A teraz czas szykować się do majówki, w którą w tym roku odwiedzimy Żuławy Wiślane. Już nie mogę się doczekać środy.




