PK Promno + psi atak

Niedziela, 9 grudnia 2018 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Ciężko było się wstrzelić w okno pogodowe, dlatego dziś robiliśmy z Anią dwa podejścia do wycieczki. Pierwsze miało miejsce o 11:00, kiedy po wyciągnięciu rowerów zaczęło właśnie ostro padać, więc po ujechaniu 200 m cofnęliśmy się do domu. Druga próba o 14:00 doszła do skutku i prawie do 16:00 mieliśmy sucho - prawie, bo kilka kilometrów od domu dopadł nas w końcu ten deszcz i lekko zmoczył.

Pojechaliśmy do Parku Krajobrazowego Promno, który mamy tuż pod domem. Pokręciliśmy w większości po drogach gruntowych, lawirując między kałużami. Dużo było też błota i nasze opony kenda miały dziś sprawdzian w trudnych warunkach. Cieszymy się, że dziś w ogóle udało się pokręcić, bo "chcicę rowerową" mieliśmy wielką obydwoje i te 2 dyszki nas dziś zadowoliły :-)

Ps. Miałem dziś bliskie spotkanie z zębami owczarka niemieckiego. Właściciele słabo przytrzymywali psa, kiedy im się wyrwał i chwycił mnie kłami w buta. Na szczęście w buta, bo w podeszwie zrobił mi dziurę na centymetr! Kiedy wyrwałem buta z uścisku szczęk, szybko zsiadłem i zasłoniłem się rowerem, wtedy właściciele chwycili psa. Jako, że nic mi się nie stało, to puściłem tę sprawę płazem właścicielom. Powiem nawet, że byłem nadzwyczaj spokojny i nie użyłem względem nikogo wulgaryzmów, ani nawet gazu pieprzowego. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte jeśli chodzi o psy i nie ufać pod żadnym pozorem właścicielom, którzy zawsze jak zauważyłem powtarzają te same słowa: "Spokojnie, on nie gryzie"!

ździsie|:

droga w kierunku Kapalicy


Jezioro Grzybionek


Zjeżdżamy wąwozem w Nowej Górce.


"podaruj mi trochę słońca" śpiewałem sobie po cichu do niedzieli :-)

Komentarze (5)

piękny wąwóz i najważniejsze że nogi całe :)

tony1974 21:19 środa, 12 grudnia 2018

Wąwóz górą!!!

strus 09:23 środa, 12 grudnia 2018

Fajne głębocznice tam macie. :)

zarazek 08:19 środa, 12 grudnia 2018

Niepotrzebnie im darowałeś... Tobie nic nie zrobił, ale ewidentnie ma problem z rowerzystami, więc kogoś pewnie jeszcze chapnie... Mieć psa to jak mieć dziecko: dorobić się jest łatwo, wychować z użyciem mózgu - już trudniej. Na przyszłość, przy jakimkolwiek ugryzieniu w ciało domagaj się okazania książeczki szczepień - sam to przerabiałem i nie odpuściłem, póki nie zobaczyłem potwierdzenia, że nie grozi mi wścieklizna i piana z ryja :)

Trollking 22:03 niedziela, 9 grudnia 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!