przywitanie grudnia

Sobota, 1 grudnia 2018 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Powitanie nowego miesiąca krótką wycieczką po okolicznym Parku Krajobrazowym Promno oraz wsiach w gminie Kostrzyn.
Na początek wbiłem się w las, gdzie atrakcja goniła atrakcję. Najpierw widziałem przechadzające się w trzcinie, dwie myszy nad Jeziorem Grzybionek, potem z krzaka dosłownie trzy metry ode mnie wyskoczył dzik - ale na szczęście nie w moim kierunku, następnie jakieś sto metrów dalej ścieżkę przebiegło mi spore stado jeleni. Żadnemu z tych zwierzów zdjęcia nie udało mi się zrobić, jednak co widziałem, to mi nikt nie odbierze :-)

Po wyjeździe z lasów PK Promno udałem się przez kilka wsi w gminie Kostrzyn do Iwna, gdzie zrobiłem zdjęcie tamtejszej, starej cegielni, którą już dawno miałem na celowniku. Budynek zbudowany z cegły prezentuje się całkiem ładnie, jednak wokoło panuje bałagan, psujący nieco wizerunek całości.

trasa:


Przez całą wycieczkę towarzyszył mi lekki mróz, ale był na tyle łagodny, że nic mi nie zmarzło i jechało się całkiem przyjemnie. Oto ździsie:

Jezioro Dobre w Pobiedziskach


Na Jeziorze Grzybionek w PK Promno mróz skuł taflę wody.


Leśne strumyki i sadzawki także skute lodem.


Na szczycie tej ścieżki wyskoczył dzik z krzaka.


chory dąb


Otwory wentylacyjne w kształcie krzyża na oborze w Sannikach.


cegielnia w Iwnie

Choć dystans nie jest powalający, to działo się sporo po drodze. Szczególnie w lesie, gdzie te zwierzęta mi towarzyszyły. Podczas dzisiejszej wycieczki spotkałem tylko jednego rowerzystę na drodze Pobiedziska - Kociałkowa Górka. Pozdrowiliśmy się serdecznie co przekazuję również w wasza stronę - moi czytelnicy :-)


Komentarze (5)

U nas odwilż i deszcz. Rower i ja odpoczywamy... ;)

sikorski33 18:00 poniedziałek, 3 grudnia 2018

że też z roweru myszy dostrzegłeś :) cegielnia ciekawa ale bałągan faktycznie niezły... u nas w Puszczy Noteckiej jeziora też już skute lodem... a będzie jeszcze ciekawiej - ponoć ma trochę śniegiem sypnąć :-)

tony1974 16:16 niedziela, 2 grudnia 2018

Interesujące obserwacje i te fotograficzne i te, których nie udało się sfotografować: jelenie, dzik, a nawet myszy :)
Dziękuję i również pozdrawiam!

malarz 15:44 niedziela, 2 grudnia 2018

Też kilkanaście dni temu przebiegło mi drogę stadko dzików. Co prawda nie 3 metry ode mnie, ale od razu klamki nadusiłem i czekałem co się wydarzy dalej :D

maniek1981 23:03 sobota, 1 grudnia 2018

Jak zwykle zdjęcia z najwyższej rowerowej półki. A paradoksalnie ta drzewna choroba dodaje jej... kolorytu.

Rowerowe pozdrowienia zimą zyskują +100% na autentyczności :)

Trollking 22:22 sobota, 1 grudnia 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!