praca

Ligowiec

wschód słońca


fajny "antek" - też mam takiego w okolicy... można nawet wejść do środka i poczuć klimat minionej epoki :)
tony1974 15:48 sobota, 1 grudnia 2018
malarz - Z takich ciekawostek powiem, że ten pierwszoplanowy "antek" latał kiedy byłem jeszcze chłopcem nad wierzonkowskim niebem. Teraz jak widać stoi za hangarami już jako eksponat.
grigor86 22:57 piątek, 30 listopada 2018
trollking - Śnieżne zaspy, mróz około -10*C oraz wiatr są dla mnie miłym wyzwaniem :-) A z tą perspektywą ciepłej pracy, to masz rację, bo mam 8h przerwę w kręceniu i mogę nabrać siły do powrotu. Ale 5 dych dziennie to jest Twoje wyzwanie, a ja kręcę tyle ile mam ochoty - czasem jest to właśnie 5 dych, niekiedy 2, a czasem 20 dych :-)
Ciekawe dwupłatowce :)
malarz 05:09 piątek, 30 listopada 2018
Dziś pogoda nie była zła, ale upierdliwa :) Zła jest wtedy, gdy pojawia się gołoledź lub śnieżne zaspy, wtedy nie ma bata :)
Trollking 21:56 czwartek, 29 listopada 2018
ps. faktycznie, na 20 km to może taka rześkość motywuje do jazdy, bo wiesz, że czeka Cię ciepełko w pracy, ale jak masz przed sobą perspektywę zrobienia jeszcze 30 jednym ciągiem, to już nie jest tak fajniusio :)