praca

Czwartek, 29 listopada 2018 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Dziś można było poczuć w końcu lekki mrozik z rana. Te minus trzy - cztery stopnie fajnie obudziły mój organizm podczas dojazdu do pracy. Poza tym zdziwiony dziś byłem ilością napotkanych rowerzystów na drogach, a było ich naprawdę wielu - nie ma złej pogody, tylko zły ubiór :-)

Ligowiec


wschód słońca

Komentarze (4)

fajny "antek" - też mam takiego w okolicy... można nawet wejść do środka i poczuć klimat minionej epoki :)

tony1974 15:48 sobota, 1 grudnia 2018

malarz - Z takich ciekawostek powiem, że ten pierwszoplanowy "antek" latał kiedy byłem jeszcze chłopcem nad wierzonkowskim niebem. Teraz jak widać stoi za hangarami już jako eksponat.
trollking - Śnieżne zaspy, mróz około -10*C oraz wiatr są dla mnie miłym wyzwaniem :-) A z tą perspektywą ciepłej pracy, to masz rację, bo mam 8h przerwę w kręceniu i mogę nabrać siły do powrotu. Ale 5 dych dziennie to jest Twoje wyzwanie, a ja kręcę tyle ile mam ochoty - czasem jest to właśnie 5 dych, niekiedy 2, a czasem 20 dych :-)

grigor86 22:57 piątek, 30 listopada 2018

Ciekawe dwupłatowce :)

malarz 05:09 piątek, 30 listopada 2018

Dziś pogoda nie była zła, ale upierdliwa :) Zła jest wtedy, gdy pojawia się gołoledź lub śnieżne zaspy, wtedy nie ma bata :)

ps. faktycznie, na 20 km to może taka rześkość motywuje do jazdy, bo wiesz, że czeka Cię ciepełko w pracy, ale jak masz przed sobą perspektywę zrobienia jeszcze 30 jednym ciągiem, to już nie jest tak fajniusio :)

Trollking 21:56 czwartek, 29 listopada 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!