praca + pierwszy szron
Sytuacja zmieniła się gdy pracę zakończyłem i wsiadłem na rower w drogę powrotną. Wiało od wschodu na zachód, więc do Pobiedzisk z Poznania jakbym nie jechał, to zawsze miałem pod wiatr. W dodatku obrałem kurs drogą okrężną, ale ja lubię takie wyzwania - dałem radę i ze spokojem dojechałem do domu. Jedyne co mnie zdziwiło, to marznące palce stóp - oj zaczyna robić się ciekawie :-)
trasa: Pobiedziska - Promno Stacja - Borowo Młyn - Jerzykowo - Kobylnica - Bogucin - Janikowo - Kicin - Kliny - Wierzonka - Karłowice - Tuczno - Wronczyn - Nadrożno - Pobiedziska.
ździsie:

16 listopad zapisze się jako pierwszy dzień ze szronem w 2018r.

Jezioro Kowalskie - parująca woda o poranku
Wreszcie weekend! Jutro można pośmigać na lajcie bez ograniczeń czasowych i tam gdzie się chce.




