praca

Poniedziałek, 5 listopada 2018 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km, dpd
Pora zacząć kolejny tydzień pracy, a że dziś nie padało to rano na rower i wiksa asfaltem do pracy. Po pracy to już zupełnie inna trasa, w większości terenowa, bo tak lubię.
Tak się składa, że wychodząc o 16 z pracy, słońce już chyli się ku zachodowi i muszę wracać o świetle lampki. Takie krótkie są już te dni, a gdzie tu jeszcze do najkrótszego w roku? W grudniu to będę wyjeżdżał o ciemnicy i wracał o ciemnicy.


Taki pejzaż malowało dziś niebo lekko przed 17:00 na drodze Gruszczyn - Katarzynki.

Komentarze (6)

piękne niebo...

tony1974 20:44 środa, 7 listopada 2018

kubolsky - To mi teraz przypomniałeś, że coś tam słyszałem, jednak gdy jadę ta ruchliwą i hałaśliwą drogą, to nie zwracam uwagi na trąbienie. Następnym razem zatrąb w jakiś dziwny sposób, to Cię poznam np. hejnał :-)

grigor86 18:01 wtorek, 6 listopada 2018

Symapatycznie...

Nefre 15:14 wtorek, 6 listopada 2018

Pejzaż jak z galerii :)

malarz 05:22 wtorek, 6 listopada 2018

Taka wiksa, że ludzi nie słyszysz jak trąbią :)

kubolsky 22:14 poniedziałek, 5 listopada 2018

Ładnie malowało :)

Byle do świąt, potem już każdy dzień będzie coraz dłuższy. W sumie nudne to coroczne czekanie, niczym w Dniu Świra :)

Trollking 21:30 poniedziałek, 5 listopada 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!