listopadowa Puszcza Zielonka

Niedziela, 4 listopada 2018 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Ostatnio tak jakoś krążę blisko Puszczy Zielonki, czasem nawet liznę, ale wjechać głębiej to już nie. Dziś nastawiłem się na jazdę tylko i wyłącznie po PK Puszcza Zielonka i cel zrealizowałem.

Pogoda dziś była wisielcza tzn. depresyjna, bo mimo wczesnej pory, było ciemno i chłodno, a dookoła unosiła się mgła i wilgoć. W taką właśnie pogodę trzeba pamiętać o powiedzeniu, o którym ja dziś zapomniałem, mówiącym: "nie ma złej pogody, tylko ubiór".
Męczyłem się kolejny dzień z zapoconymi plecami, no cóż...

Mimo to parę ładnych kilometrów po lesie zrobiłem i dałem swoim nogom nieźle popalić. Drogi zielonki powoli zaczynają namiękać wodą i stają się trudne do przejechania, a dodam że poruszałem się dziś tymi mniej uczęszczanymi  ścieżkami, które pokryte są grubą warstwą, miękkich, mokrych liści, po których kręci się mozolnie - normalnie czuję jak teraz po wszystkim pulsują mięśnie!

Las mimo szarugi prezentuje się jeszcze kolorowo i jak zwykle uspokaja mnie szum drzew:

ździsie leśne:

okolica Wronczynka


kolory jesieni


dąbrowa


podziwiam modrzew w rezerwcie

Do następnego :-)

Komentarze (6)

Potężny jest ten modrzew!
Śliczne fotografie :)

malarz 05:20 poniedziałek, 5 listopada 2018

Faktycznie, na Twoich fotach klimat znakomity. Czy ja jechałem tego samego dnia? :)

Trollking 20:54 niedziela, 4 listopada 2018

U mnie było tak szaro, buro i ponuro, że nawet kolorowe lasy były mniej kolorowe, zszarzały.

montana21 18:09 niedziela, 4 listopada 2018

pogoda faktycznie wisielcza ale najważniejsze, że pokręciłeś i naładowałeś akumulatory na kolejny tydzień :)

tony1974 16:51 niedziela, 4 listopada 2018

Tylko w lasach jest kolorowo

strus 15:52 niedziela, 4 listopada 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!