Trochę lasu, dróg polnych i odrobina bezdroży w gminie Pobiedziska.

Niedziela, 21 października 2018 · Komentarze(13)
Kategoria 40-100 km
Stan zdrowia się stabilizuje zarówno u mnie jak i u Ani, więc dziś nie było mowy o kolejnym weekendzie bez roweru. Tym sposobem zgadaliśmy się na terenową wyrypę w towarzystwie mojego taty, który do nas dojechał.
Na początek z Pobiedzisk udaliśmy się do Parku Krajobrazowego Zielonka, gdzie we trójkę cieszyliśmy się pięknem złotej jesieni.

Trakt Bednarski w kolorach jesieni.


Trakt Bednarski z Bednar do Zielonki.

Po przemierzeniu kilkudziesięciu kilometrów, w przepięknych okolicznościach przyrody PK Zielonka, pożegnaliśmy tatę i już we dwójkę obraliśmy kurs zielonym szlakiem, prowadzącym wzdłuż linii brzegowej Jeziora Kołatkowsko - Stęszewskiego. Prowadzi tamtędy ciekawy singiel, który daje kilka kilometrów frajdy tuż przy wodzie.

tak mniej - więcej ten singiel wygląda


Jezioro Kołatkowsko - Stęszewskie

Po wyjeździe z lasu, niebo zaczęło się rozpogadzać, a ciepłe promienie zaczęły grzać nas w plecy. Z Wronczyna do Złotniczek przedostajemy się znaną i lubiana drogą polną, gdzie musieliśmy zdjąć z siebie kilka ubrań, gdyż zrobiło się za ciepło.

zielsko w burakach cukrowych


droga z Wronczyna do Złotniczek

Odbiliśmy w Złotniczkach w pewną drogę polną, która skończyła nam się po kilometrze. Szkoda było się cofać, więc pojechaliśmy po śladach traktora kolejny kilometr na szagę i wyjechaliśmy w Pomarzanowicach na terenie byłego PGRu. Jazda po miękkim polu do łatwych nie należy, ale to ma swój urok :-) W Pomarzanowicach szybka ewakuacja z zahaczeniem o piękny pałac, stojący w parku. Pałac choć w dobrym stanie, wygląda na opuszczony niestety.

kwintesencja drogi polnej


Ania mogła przetestować swoje Kendy w nowym rowerze :-)


Pałac w Pomarzanowicach

Na koniec, kiedy podjechaliśmy do domu, Ania miała dość, a ja zrobiłem jeszcze rundkę po Pobiedziskach, w celu dokręcenia do 5 dych. Z ciekawostek, jakie widziałem w naszym miasteczku, mogę podać taki oto skład, stojący na peronie. Pytanie do znawców kolei, co to za pociąg?

Taki ładny pociąg na stacji w Pobiedziskach.

Super się dziś jeździło. Zapraszam także na bloga do Ani.

Komentarze (13)

Ależ, piękne jesienne kolory :-)

maniek1981 20:52 środa, 24 października 2018

Trollking - Dzięki za rozwianie kolejowej zagadki.
Jelon - Niby tak niedaleko mamy od siebie, ale jednak klimat potrafi być inny.
montana21 - Fajne masz skojarzenie. Puzzle? Dlaczego nie? ;-)
Marek - Pałac w Pomarzanowicach jest w całkiem dobrym stanie, jednak gdy będzie stał nieużywany, spotka go los marny.
strus - Ze spokojem. Słońca jeszcze nie zabraknie tej jesieni.
Jarek - Oj tam :-) Kolory jesieni i dobra perspektywa tylko.
Mr Jerry - Dziękujemy i już myślami jesteśmy w 2019 na wspólnych przejażdżkach. Również pozdrowienia dla Pana.
Panie Marku - Głowa do góry :-) Jesienią i zima też można pojeździć i to w Słońcu. Tylko zdrowie i ubiór polarny przyodziać.
Mateusz - Nie spodziewałem się, że komuś to zdjęcie wpadnie w oko - a tu proszę! Masz za to wyrazy szacunku ode mnie menie! :-)
Tony - Polecam jazdę jesienno - zimową, bo to ma też swój niepowtarzalny urok.

grigor86 19:45 środa, 24 października 2018

ładne jesienne klimaty. szkoda tylko, że za chwilę krajobraz się zmieni a do wiosny jeszcze daleko :)

tony1974 19:05 środa, 24 października 2018

zielsko w burakach wygrywa ten wpis :-)

rolnik90 17:14 środa, 24 października 2018

Ostatnie podrygi jesieni. Od dzisiaj zimno, wietrznie i deszczowo. ;(
Fajne fotki... ;)

sikorski33 17:39 wtorek, 23 października 2018

Dawno mnie tu nie było ale zawsze zaglądałem na fajny opis i super fotki.Ładna fotka nr. 4 tak trzymać i do zobaczenia na trasie.Pozdrowienia dla Was.

jerzyp1956 14:52 wtorek, 23 października 2018

KURRR ta pierwsza fota MIAŻDŻY :O:O:O:O

Roadrunner1984 14:41 wtorek, 23 października 2018

Zazdroszczę pięknej pogody bo ja wczoraj i dziś mimowolnego od pracy przez deszcz siedzę przed TV i kompem :(

strus 09:56 wtorek, 23 października 2018

To pierwsze zdjęcie nadaje się na puzzle, tak ze 3000 elementów; rewelacja :).

montana21 16:33 poniedziałek, 22 października 2018

Wyszło szydło z worka... Grzesiek pojechał sobie poFLIRTować :))

anka88 10:32 poniedziałek, 22 października 2018

Fajnie Was znowu widzieć na rowerach! Nawet słońce wyszło się z Wami przywitać - w mojej okolicy cały dzień mglisty i pochmurny.
Nasza jesień na prawdę jest piękna!

jelon85 20:34 niedziela, 21 października 2018

Znawca kolei ze mnie żaden, ale wiem, że na końcu trafiłeś na prawdziwy FLIRT :)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stadler_FLIRT#Polska

Wycieczka pięknie uchwycona.

Trollking 20:28 niedziela, 21 października 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!