Nocna wycieczka z Piotrasem
Jak to w nocnych tripach bywa, zbyt wiele nie widać, dlatego mieliśmy sporo czasu aby podczas jazdy nadrobić z Piotrasem wiele rozmów i śmiechów. Jechało się tej nocy wyśmienicie i do domu wróciliśmy około 1:00 w nocy. To był świetny pomysł na rowerowe spotkanie i wyszedł całkiem miły dystans.
oto trasa:
.
.
ździsie:

Nasza nocna trójka przy bramie kościelnej w Waliszewie.

Nasz milusi kompaneczek kociaczeczek podczas postoju w Waliszewie.




