wieczór nad Jeziorem Kowalskim

Niedziela, 9 września 2018 · Komentarze(8)
Kategoria 1-40 km
Taki dziś z Anią mieliśmy napięty grafik,iż sam się dziwię że czas na rower się znalazł. Jednak dzień bez roweru to dzień........bez roweru, więc wsiedliśmy pod wieczór na krótką przejażdżkę, z celem nad pięknym Jeziorem Kowalskim i naszą ulubioną skarpą, z której rozciąga się malowniczy widok na cały zalew.

zresztą:

Jezioro Kowalskie


zachód słońca nad zalewem


motolotnia nad nami


Choć lis zwie się pospolitym, to wcale nie tak łatwo go zaobserwować. Mi się dziś nie udało, ale za to Ani udało się go sfotografować bez smugi: Ani wpis

Komentarze (8)

To jakiś wyjątek/wyjątki od reguły :)

Trollking 18:21 środa, 12 września 2018

Tutaj mam filmik z liskiem.
https://youtu.be/NqTWJgf45mw

Roadrunner1984 16:57 środa, 12 września 2018

Gigor - hehe, nie o to mi chodziło :P Ale logika zaiste kobieca :)

Faktycznie, lis nie jest gatunkiem do oswojenia, podobnie jak ryś. To są dzikie zwierzęta, nie spaczone latami eksperymentowania, jak stało się to z potomkami wilka i szakala, czyli psami. Na ich szczęście w sumie :)

Trollking 20:39 wtorek, 11 września 2018

Trollking - Aha rozumiem.....że niby pisanie nie idzie mi tak dobrze tak ? Ok ok wezmę to pod uwagę. ;-)
Jarek - Mam złe wieści. Lisa za nic nie da się oswoić. Jest to jeden z gatunków, którego w żaden sposób nie da się wychować.

grigor86 20:22 wtorek, 11 września 2018

Cbcialbym miec takiego oswojonego futrzaka

Roadrunner1984 15:50 poniedziałek, 10 września 2018

Super foty, zwłaszcza ta pierwsza. Jest klimat :)

tmxs 11:02 poniedziałek, 10 września 2018

Takie Twoje relacje to jest to :) Nie trzeba dużo pisać, zdjęcia mówią wiele.

Dzień bez roweru???? Złoooo! :)

Trollking 21:32 niedziela, 9 września 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!