Odrobina lasu w suchym deszczu.

Sobota, 1 września 2018 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
W głowach mieliśmy rower od samego rana, czyli od 11:00, bo o tej godzinie się obudziliśmy. Po uporaniu się z kilkoma sprawami, na siodełka wsiedliśmy dopiero ok 16:00, a na tę porę prognozowano opady deszczu. Nie zraziło nas to i pojechaliśmy zażyć świeżego, leśnego powietrza najpierw do Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka, a potem przedostaliśmy się do Parku Krajobrazowego Promno.
Na początku tylko leciutko kropiło, że wydawało nam się jakby deszcz był suchy. Kiedy już nasza wycieczka dobiegała końca, opad się nasilił i deszcz z suchego, zamienił się w mokry. Na szczęście ten mokry deszcz nawiedził nas już pod domem, więc do 50km dokręciliśmy ze spokojem.
Jakoś tak bardzo dobrze mi się dziś kręciło korbą. Ani zresztą też.

Jezioro Stęszewsko - Kołatkowskie


leśne drogi są najlepsze

Komentarze (4)

To trzeba będzie założyć taki fanklub tej pory roku ;-)
Też uwielbiam jesień, zwłaszcza tę ''złotą polską "
Pozdrawiam

panther 19:52 niedziela, 2 września 2018

Mi dziś małżonka zafundowała leśne drogi, na których można po oddychać świeżym powietrzem.

strus 15:49 niedziela, 2 września 2018

Jesień już na fotach widoczna, zaczyna się najpiękniejszy okres roku :)

Cóż, jako szoszon paradoksalnie przyznam Ci rację z tymi leśnymi drogami... :)

Trollking 21:27 sobota, 1 września 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!