na kawę

Niedziela, 19 sierpnia 2018 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Tytułowy trunek zaserwowany został w Pławcach w gminie Środa Wlkp. przez brata Ani. Aby dojechać do Pławc kierować się musieliśmy z Pobiedzisk, przez Kostrzyn Wlkp. do Środy Wlkp. Oczywiście żeby łatwo nie było, troszkę modyfikowaliśmy drogę, aby nie jechać nudnym i niebezpiecznym asfaltem, ale wielu opcji nie było, dlatego większość trasy odbyć musiała się po tym czarnym ustrojstwie.
Zresztą upał dziś był taki, że przyjemność z jazdy na rowerze była mała bez względu na typ nawierzchni.


Granica między nudą, a akcją w Libartowie.


bydło w Klonach


górująca nad Pławcami elektrownia wiatrowa


pole dyniowe w Pławcach

Komentarze (7)

Kawa wypłukuje magnez ale Ty jesteś jeszcze młody to możesz sobie pozwalać.

strus 19:45 środa, 22 sierpnia 2018

Czy kawa wynagrodziła trudy jazdy ?
Pozdrawiam

panther 18:29 wtorek, 21 sierpnia 2018

Wiem wiem , wszystko fajnie pięknie. Energia nowe firmy , miejsca pracy ziemie polskie sprzedane Niemcom i innym zagranicznym inwestorom :(. I tak nas rozkradną

Roadrunner1984 22:44 niedziela, 19 sierpnia 2018

Jarek - Ok! Ale energia to chyba do naszych domów?
Trollking - Mówiąc o asfalcie mam dwa warianty: 1 - nudny, czyli równy. 2 - niebezpieczny, czyli dziurawy. Kierowców w ogóle nie miałem na myśli :-)

grigor86 21:56 niedziela, 19 sierpnia 2018

Asfalt jest fajny, a nie niebezpieczny, w przeciwieństwie do jakiegoś procenta jego użytkowników :)

Trollking 21:38 niedziela, 19 sierpnia 2018

Niemieckie wiatraki w Polsce :(

Roadrunner1984 21:19 niedziela, 19 sierpnia 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!