nocny rower
Jeśli o bodźcach mówimy, to w zależności gdzie się poruszaliśmy to tak pachniało. Zatem nasze nosy wdychały dużo oparów wody jeziornej, mokradeł, kukurydzy, ziemi, cebuli, kurnika, gnoju i koni. Uszy słyszały ćwierk cykad, szum samolotów, dziwne śpiewy ptaków nocnych, szelest uciekających zwierząt w kukurydzy i cykanie naszych napędów. Oczy podziwiały ugwieżdżone niebo, światła lamp, łuny nad miastami, odblaski na ulicach, a ja raz nawet zauważyłem spadający meteoryt.
Podczas nocnej wycieczki kręciłem w towarzystwie taty i oczywiście Ani. Zrobiliśmy wspólnie parędziesiąt kilometrów po czterech gminach (Pobiedziska, Swarzędz, Kostrzyn, Kleszczewo) i około 1 w nocy wróciliśmy do domów.
nocne ździsie:

nocny rower

nocna Ania

nocna trójka




