dookoła Jeziora Lednickiego

Niedziela, 22 lipca 2018 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km
Wycieczka dookoła Jeziora Lednickiego. Pogoda w ten weekend raczej nie na rower (dla mnie za gorąco), ale za to wyśmienita do kąpieli, więc wskoczyłem sobie na końcu do czystej, lednickiej wody. Poza tym na trasie można było popatrzeć na żniwujących rolników. Lato pełną gębą.

Tak to wyglądało:

kilka ździsiów:

Pobiedziska - Węglewo. Przeważający typ nawierzchni na dzisiejszej trasie.


Był też typ nawierzchni, który lubię najbardziej. Tutaj droga z Latalic do Skrzetuszewa.


Pola Lednickie



Ciekawe ile lat jeszcze będę oglądał te niestrudzone bizony podczas żniw? Jak do tej pory widok tych maszyn towarzyszy mi od urodzenia, a mam już ponad 30 lat.


Jezioro Lednickie z nieco innej perspektywy.

Weekend na rowerze zaliczony.


Komentarze (8)

Podobnie jest u mnie. Obowiązkowo na trasie musi być miejsce na kąpiel, przy tych upałach.... ;)

sikorski33 08:14 sobota, 28 lipca 2018

blisko masz nad Lednicę...

tony1974 19:38 czwartek, 26 lipca 2018

Ehhh... stęskniłem się za wielkopolskimi jeziorami :(

marcingt 13:18 czwartek, 26 lipca 2018

Fajne asfalty i piękne szutry...pozdrawiam

Nefre 20:59 poniedziałek, 23 lipca 2018

Ale piękna susza.

tmxs 11:40 poniedziałek, 23 lipca 2018

Pylą cholery tymi kombajnami, rok temu pamiętam wjechałem w tą chmurę to jak w śieczkarni masakra hueahuehaue

Roadrunner1984 20:52 niedziela, 22 lipca 2018

No i pięknie, wraca normalny tryb :)

Bizony godnie się prezentują, ale kiedyś widziałem skutki przejazdu takim po polu - to, co nie zdąży uciec, kończy mało apetycznie :/

Trollking 20:16 niedziela, 22 lipca 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!