praca

Piątek, 6 kwietnia 2018 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km, dpd
Kolejny praco-trening za mną. Rano zamarzłem przy tych ledwie 3*C, z powrotem już lepiej , bo ok 11*C. Wracając, wjechałem dziś na pole uprawne w okolicy Pobiedzisk. Tak - jechałem po polu, nie po drogach polnych, a po polu! Taką miałem zachciankę i kilka kilometrów po prawdziwym terenie (bezdroża) przejechałem na biegu 1x2 z prędkością 4km\h i było zajebiście :-)

Tak było:

dzięcioł duży


Pagórki na drodze Katarzynki - Uzarzewo. Tutaj właśnie osiągnąłem dziś Vmaxa.




pobiedziskie stada saren

Jutro weekend, słoneczny, więc......:-)

Komentarze (3)

Masz szczęście do zwierzyny - zawsze coś upolujesz... Super dzięcioła namierzyłeś :)

tony1974 13:32 sobota, 7 kwietnia 2018

Zaraz będą ALARMOWAĆ.. PRZERAŻENI MIESZKAŃCY.. ŻE IM SARNY ZAGLĄDAJĄ DO OKIEN..

BUS 10:49 sobota, 7 kwietnia 2018

Rewelacyjny kontrast między tymi dzikimi sarnami a budującym się osiedlem (fuj!). W sumie to szkoda mi tych zwierzaków, bo terenu mają coraz mniej...

Dzięcioł w zestawie z pięciodychem pracowym - brawo! :)

Trollking 20:27 piątek, 6 kwietnia 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!